Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na trzy minuty przed końcem tego spotkania, z naprawdę niewiarygodnym scenariuszem, w końcu coś pozytywnego udało się Aleksandrze Pawlak, która przychodziła do Gorzowa, aby właśnie wesprzeć nas w walce o spełnienie marzeń w fazie w play-off. Zmyliła rywalkę, wbiegła pod kosz i zdobyła pierwsze punkty w meczu, zmniejszyła nasze straty do zaledwie jednego punktu – 71:72. Wciąż jednak nie mogliśmy przełamać CCC, dalej mieliśmy na koncie ledwie 27-sekundowe prowadzenie na początku tego meczu.

Po końcowej syrenie sekund, w czasie których wygraliśmy, przybyło nam jeszcze zaledwie pięć. Tak nie wiele, a jak ważne zwycięstwo! Przy wyniku 78:82 Pawlak trafiła z dystansu, stojąc naprawdę daleko od linii trzech punktów. Niedługo potem nie pozwoliliśmy polkowiczankom dobrze wybić piłki z autu. Dopadła jej kapitan Katarzyna Dźwigalska i popędziła na kosz rywalek, a tam została sfaulowana. Trafiła pierwszy rzut osobisty, drugi był przestrzelony, ale piłka znów była w naszych rękach! Stephanie Talbot w szalony sposób ostatni raz zaatakowała kosz i trafiła! – Nigdy w karierze mój zespół nie odrobił 21-punktowej straty – przyznał trener AZS AJP Dariusz Maciejewski. – Wiem, że zrobiliśmy dopiero jeden krok do półfinału, ale jakże ważny. Wierzę, że da on nam wielką wiarę do dalszej, skutecznej walki o awans.

Gorzowski szkoleniowiec nie pomylił się. Zespół CCC miał już 21 punktów przewagi. Górował nad nami w każdym elemencie, a po stronie akademiczek w ofensywie coś pozytywnego potrafiła zdziałać właściwie tylko grająca z kontuzją Australijka Nicole Seekamp. Strasznie potrzebowaliśmy naszych liderek... Talbot trafiła ledwie dwa rzuty z dziesięciu, a Courtney Hurt jeden z sześciu. Gdy skuteczność po naszej stronie w pewnym momencie spadła do 15 procent było naprawdę nieciekawie...

Jeśli widzisz, że gdzieś koszykarskich umiejętności nie starcza, to musisz rzucić na boisko wszystko, co masz. Szczególnie w play-off zażarta walka o każdą piłkę przynosi największe korzyści. I tak zaczęliśmy grać. Wysoko, bardzo agresywnie i niezwykle ofiarnie. Trener CCC Maros Kovacik chyba nieco przekombinował, zagrał szerokim składem, a to się tu nie opłaciło. To nie był nasz problem. Dla gorzowskich kibiców liczyło się, że w końcu zaskoczyła Talbot. W obronie strasznie walczył cały zespół, a straty momentami w pojedynkę odrabiała właśnie Australijka. W końcu złapaliśmy kontakt z Polkowicami, a wydarzenia z końcówki opisaliśmy wyżej.

Warto spojrzeć na jeszcze jedną statystykę tego pojedynku. Efektywność gry całej drużyny AZS AJP sięgnęła 106, a CCC – 93. Właśnie nieco ponad 90 to średni eval zespołowy najlepszych ekip w Basket Lidze Kobiet. To świadczy na jak wysokim poziomie stał ten mecz, w którym mimo dobrej, zmiennej defensywy, wielokrotnie ustawianej nawet pod konkretne zagrywki przeciwniczek, obie drużyny zdobyły ponad 80 punktów. Znakomite, na pewno nie długo niezapomniane widowisko. Po stronie gości wielki mecz 19-letniej Rosjanki Raisy Musiny, a jednak to było za mało na akademiczki. Gościom zabrakło pięciu sekund do sukcesu, a tak jeszcze mocniej siedzi im w głowach, że tak długo w Gorzowie nikt nie wygrał.

– I jednak na razie mamy zrobiony tylko jeden kroczek do wygrania serii – stwierdziła kapitan Dźwigalska. – Krok, który kosztował nas dużo wysiłku, ale na pewno poniesie nas mentalnie. Pokazałyśmy, że potrafimy wyjść z dużych opresji i nigdy się nie poddamy. W niedzielę wyjdziemy na boisko z dużą wiarą i mimo wszystko już wywalczoną, małą przewagą nad zespołem z Polkowic.

W pierwszych meczach przegrywają liderki po fazie zasadniczej z Wrocławia i obrończynie złota Wisła Kraków. Ten play-off zapowiadał się na naprawdę niesamowity i pojedynki otwarcia tylko to potwierdziły. Czekamy na więcej!

INVESTINTHEWEST AZS AJP GORZÓW – CCC POLKOWICE 84:82

W ćwierćfinale do trzech zwycięstw 1-0 dla Gorzowa.

KWARTY: 13:25, 18:20, 26:16, 27:21.

AZS AJP: Talbot 19 (3x3), Hurt 15, Dźwigalska 15 (1), Seekamp 12 (1), Szajtauer 12 oraz Misiek 6, Pawlak 5 (1).

CCC: Faulkner 12 (1x3), Harrison 10, Gajda 7 (1), W. Musina 3 (1), Leciejewska 2 oraz R. Musina 25 (4), Rezan 18, Urbaniak 3 (1), Gala 2.

TERMINY PIERWSZYCH ĆWIERĆFINAŁÓW PLAY-OFF (do trzech zwycięstw):

sobota 18 marca: InvestInTheWest AZS AJP Gorzów – CCC Polkowce 84:82 [stan rywalizacji 1-0], Ślęza Wrocław – Basket 90 Gdynia po dogrywce 74:79 [0-1], Wisła Can Pack Kraków – Pszczółka AZS UMCS Lublin 61:66 [0-1];

niedziela 19 marca: 2. mecz InvestInTheWest AZS AJP Gorzów – CCC Polkowce (godz. 18, hala przy ul. Chopina) [1-0], 2. mecz Ślęza Wrocław – Basket 90 Gdynia [0-1], 2. mecz Wisła Can Pack Kraków – Pszczółka AZS UMCS Lublin [0-1], 1. mecz Energa Toruń – Artego Bydgoszcz [0-0];

poniedziałek 20 marca: 2. mecz Energa Toruń – Artego Bydgoszcz.

Kolejne terminy to 25 marca oraz ewentualnie 26 i 29 marca.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.