Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W sezonie 2014/15 to polkowiczanki miały przewagę boiska, one startowały z czwartej pozycji, my z piątej. Na wyjeździe przegraliśmy 51:69, u siebie nadstawiliśmy drugi policzek – 36:61... Rywalki później przegrały w serii o trzecie miejsce z Energą Toruń.

Po fatalnych rozgrywkach 2015/16, gdzie w ogóle nie dostaliśmy się do dodatkowych spotkań o mistrza Polski, obecny sezon – dzięki trafionym zagranicznym transferom – jest diametralnie inny. Zakładaliśmy powrót do play-off, szóste miejsce, ale z każdym miesiącem apetyty rosły. Finiszowaliśmy z bilansem 15-7, rzutem na taśmę torunianki zepchnęły nas na czwartą lokatę. Jesteśmy w czwórce i teraz będziemy mówić o sukcesie jeśli tu zostaniemy. Chcielibyśmy chwalić się, że gorzowska drużyna koszykarska znów zagrała piękny sezon do zapamiętania na dłużej, a nie tylko wygrała kilka pojedynczych meczów.

Jest pewne, że przed akademiczkami piekielnie trudne wyzwanie.

Dziś na każdym kroku słyszymy, że kluczowym atutem AZS AJP jest własna hala, gdzie gorzowianki już od roku w lidze nie przegrały. Wydaje nam się, że jednak ważniejszy będzie odpowiednio przygotowany zespół, w najwyższej formie właśnie na decydujący moment sezonu. Dwa lata temu mieliśmy z tym duży kłopot.

– Zaczyna się play-off i nie jest ważne, kto z którego miejsca do tych spotkań przystępuje – twierdzi Arkadiusz Rusin ze Ślęzy Wrocław (startuje do dodatkowych meczów z pierwszej pozycji), którego pozostali trenerzy Basket Ligi Kobiet właśnie wybrali najlepszym szkoleniowcem sezonu zasadniczego. – Trzeba wygrać trzy mecze, aby być w kolejnej rundzie, masz na to maksymalnie pięć prób i do końca nie wolno tracić nadziei. Liczy się forma i wygrywanie. Największym atutem mojego zespołu powinien być szeroki i wyrównany skład. Podobnie było w poprzednim sezonie, kiedy dotarliśmy do półfinału i stoczyliśmy tam wyrównany bój. Liczę też na fizyczność i motorykę, które pozwolą rozegrać dwa mecze na najwyższym poziomie dzień po dniu, co teraz będzie kluczowe.

Mecze dzień po dniu. Ostatnio czegoś takiego obecna drużyna AZS AJP doświadczyła w krakowskim Final Six Pucharu Polski. Ćwierćfinał to był jednak niezbyt mocny trening z pierwszoligowym Poznaniem, a nie dwa starcia z ekipą CCC, aktualnie straszącą dziesiątką mocnych zawodniczek. Niepokoi, że jeszcze tydzień po zwycięstwie z Wisłą gorzowskie koszykarki wspominały jak ten mecz dał im się we znaki. Teraz czas na jakąkolwiek regenerację będzie mierzony godzinami, a nie dniami.

Prawdziwe klucze do sukcesu AZS AJP według nas? Twarde warunki postawione przeciwniczkom od pierwszej akcji, skuteczność, także w rzutach z dystansu (tu musi się spisać sprowadzona niedawno Aleksandra Pawlak) oraz zdrowie.

Uraz Nicole Seekamp to fatalna wiadomość, bo wiadomo jak naruszony mięsień przywodziciela potrafi być wredny. Tym bardziej, że bardzo szybko Australijkę czeka tak wielki wysiłek, oczywiście jeśli będzie w stanie zagrać. – To jest wyścig z czasem, szczęście w nieszczęściu, że nie ma zerwania, bo to byłby definitywny koniec sezonu – stwierdził trener Maciejewski. Trudno jednak przy takich problemach o wielki optymizm, bo wiemy, kto stanie po drugiej stronie.

W październiku ubiegłego roku w naszej hali wygraliśmy z polkowiczankami 61:49. Styczniowy rewanż zwyciężyły rywalki 57:46. W czasie rozgrywek ekipa CCC zmieniała się zdecydowanie na korzyść. W sobotę i niedzielę – początek obu spotkań w hali przy ul. Chopina o godz. 18 – przeciwniczki poprowadzi Słowak Maros Kovacik, a na boisku zobaczymy m.in. pozyskane w trakcie sezonu Jamierrę Faulkner, Isabelle Harrison czy Weronikę Gajdę. Po wyleczeniu kontuzji wróciła też Angelika Stankiewicz.

Chcemy być w czwórce? Musimy do 29 marca trzy razy pokonać CCC. Innej drogi faktycznie nie ma.

TERMINY PIERWSZYCH ĆWIERĆFINAŁÓW PLAY-OFF (do trzech zwycięstw):

sobota 18 marca: 1. mecz InvestInTheWest AZS AJP Gorzów – CCC Polkowce (godz. 18, hala przy ul. Chopina), 1. mecz Ślęza Wrocław – Basket 90 Gdynia, 1. mecz Wisła Can Pack Kraków – Pszczółka AZS UMCS Lublin;

niedziela 19 marca: 2. mecz InvestInTheWest AZS AJP Gorzów – CCC Polkowce (godz. 18, hala przy ul. Chopina), 2. mecz Ślęza Wrocław – Basket 90 Gdynia, 2. mecz Wisła Can Pack Kraków – Pszczółka AZS UMCS Lublin, 1. mecz Energa Toruń – Artego Bydgoszcz;

poniedziałek 20 marca: 2. mecz Energa Toruń – Artego Bydgoszcz.

Kolejne terminy to 25 marca oraz ewentualnie 26 i 29 marca.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.