Przy ul. Warszawskiej gorzowski PiS wprowadził dziś standardy warszawskie - pluł jadem na dziennikarza "Wyborczej". W zasadzie tylko dlatego, że jest dziennikarzem "Wyborczej". Nie zdążyłem bowiem zadać pytania. A już usłyszałem, że to... insynuacje.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie jest tajemnicą, że odpowiedzialny za inwestycje w Gorzowie wiceprezydent Artur Radziński sympatyzuje z Prawem i Sprawiedliwością. Do zarządu miasta trafił z poręczenia właśnie tej partii, gdy prezydent Jacek Wójcicki zdecydował się budować u władzy „ponadpartyjną” koalicję. Na chwilę Wójcicki zyskał trochę politycznego spokoju – PiS nie tylko go nie atakował, ale też zalecał mieszkańcom cierpliwość i „danie szansy”. Wygląda jednak na to, że romans z PiS powoli zaczyna odbijać się Wójcickiemu czkawką.

Prawda o Warszawskiej

W środę gorzowscy politycy PiS zwołali konferencję przy ul. Warszawskiej. Krytykowali Wójcickiego za opóźnienie na budowie, która była tłem dla tego wystąpienia. Nie ma wątpliwości, że miasto na tej budowie – mówiąc językiem młodzieży z likwidowanych gimnazjów – zaliczyło wtopę. Dziś za całe zło, zdaniem radnych PiS, odpowiada Jacek Wójcicki. – Nie panuje nad sytuacją – mówią.

Sebastian Pieńkowski (PiS), przewodniczący rady miasta konstatował, że „trzeba podejmować męskie decyzje, a nie bawić się z mieszkańcami w kotka i myszkę”. Usłyszeliśmy, że gdyby PiS rządził miastem, to umowa byłaby zerwana już w listopadzie. Było też o tym, że przez opóźnienie (nowy termin to czerwiec) cierpią mieszkańcy i przedsiębiorcy. Na potwierdzenie tego w konferencji uczestniczyła pani Lidia, która przy Warszawskiej prowadzi biuro pośrednictwa kredytowo-ubezpieczeniowego. Obroty jej firmy „spadły drastycznie” i rozważa wystąpienie do miasta o rekompensatę strat. Na spotkaniu z dziennikarzami oczywiście nie pojawiła się przypadkiem – jest „członkiem i sympatykiem PiS”.

Radny o winie

Zdziwiło mnie trochę, że PiS ogniskuje winę po stronie Wójcickiego, zapominając (a na pewno pomijając), że ma „swojego” wiceprezydenta Artura Radzińskiego.

Bojowo nastawiony radny Pieńkowski wyprzedzająco oświadczył, że „odrzuca pytanie o urzędników”. Przekonywał, że Radziński jest „tylko urzędnikiem powołanym przez prezydenta”.

Zapytałem jednak: „kto odpowiada za inwestycje w mieście?”

– Pan prezydent Wójcicki – usłyszałem.

A tak na linii? – dociekałem.

– No to proszę zapytać prezydenta Wójcickiego, kto odpowiada.

Wiemy, że Artur Radziński, który...

Nawet nie dokończyłem, ale radny Pieńkowski znał „przekaz dnia”. – To jest pana insynuacja, Artur Radziński nie jest w Prawie i Sprawiedliwości. Pan w swojej gazecie opisywał takie rzeczy. Ja pana prostuję – syczał polityk PiS.

Opisywaliśmy to, że Radziński jest „związany z PiS”, jeśli nie formalnie to na pewno emocjonalnie, i z tego się nie wycofujemy. A winę Wójcickiego jako „Wyborcza” też widzimy. To on dobrał sobie takich, a nie innych współpracowników, którzy – i tu cytat z radnego PiS – nie panują nad sytuacją...

PS

Wiadomość dla radnego Pieńkowskiego – prezydent Wójcicki jest na urlopie do poniedziałku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Prawie jak Szyszko....dziennikarz wyborczej słucha i ogląda nie te media....
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    no, no niezły gbur z tego Pieńkowskiego, konferencje urządza pod publiczkę, dziennikarza przekrzykuje , za kogo on sie ma ...gorzowski misieiwcz na państwowym stołku w ARMiR z partyjnego nadania, buc i cham nie pierwszy raz daje przykład swego prostackiego zachowania...i taki ktos mialby byc kandydatem na prezydenta miasta a nie daj boze prezydentem...to by dopiero byly rzady w stylu kim dzong ila
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Panowie , wezcie sie za lopaty, moze to bedzie bardziej pomocne niez tego rodzaju demagogia. Pan i Lidia niech sie uaktywni, skoro klientow nie ma. A swoja droga Wojcicki powinien przedluzyc urlop.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    No cóż , miasto to nie soltysowanie w Deszcznie
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    "lucki pan" nie powinien być w pracy, z moich podatków sowicie wynagradzany, powinien z kulturą odnosić się do dziennikarza w wypadku tego "luckiego pana" to już jest nie możliwe.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0