Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W spotkaniach rozgrywanych od czwartku do niedzieli w trzech gorzowskich halach, bardzo ciekawie było w starszej kategorii. Pierwszy zespół Misia Gorzów dwukrotnie przegrywał z mocnym SMS Szczecin jedną bramką – 18:19 i 15:16, w starciach Misia ze Spartakusem Buk najpierw mieliśmy remis 21:21, a w ostatnim dniu turnieju już zdecydowane zwycięstwo gospodarzy 22:14.

– To był naprawdę bardzo udany i intensywny turniej, gdzie rywale prezentowali zupełnie różne style – opowiadał Łukasz Bartnik, trener juniorów Misia, w seniorskiej Stali Gorzów wspierający pierwszego szkoleniowca Dariusza Molskiego. – Szczecin to drużyna bardzo mocna fizycznie, Buk budujący swoją siłę nie na wzroście, a bardzo sprawnych, zwrotnych rozgrywających. Zatem trzeba było różnych sposobów, aby z takimi przeciwnikami powalczyć. Do tego z każdym graliśmy po dwa razy, a więc mieliśmy okazję coś poprawić, przećwiczyć w rewanżu. Choćby taki element jak gra fragmentami bez bramkarza, który po zmianie przepisów w piłce ręcznej jest coraz częściej stosowany i umiejętnie wykorzystywany, daje istotne przewagi. Nam się przydaje, bo rywale bardzo często pilnują indywidualnie naszą najlepszą strzelbę Michała Olejniczaka. Jestem pewien, że dzięki tym sześciu meczom mocno poszliśmy do przodu i to zaprocentuje już za tydzień w ligowym pojedynku z Nową Solą, którego stawką będzie awans do rozgrywek centralnych.

Wśród chłopców walczyło siedem drużyn, które również walczyły systemem każdy z każdym. Tutaj najlepsza również była ekipa z miasta, gdzie na co dzień można oglądać męską Superligę. Zresztą dzieciaki z Kusego grały w Gorzowie w strojach Pogoni Szczecin.

– Było widać różnicę między zespołami, które już walczą w rozgrywkach, są nieco starsze, a takimi jak nasz, spotykającymi się dopiero od połowy września ubiegłego roku – mówił Janusz Szopa, trener chłopców z Misia. – Na dziś Kusy czy jedna z ekip z Zielonej Góry są dla nas nieosiągalne, ale to z czasem się zmieni. Wiem o tym, bo parę razy już te cykle szkoleniowe przechodziliśmy. Ważne żeby chłopakom się chciało pracować, walczyć. Tym razem to oni byli jednymi z najmłodszych, a widzieliście jak z meczu na mecz się poprawiali. Taka gra jest bezcenna. Poznanie przestrzeni, doświadczenie meczów na dużej hali, gdzie codziennie trenujesz na małym boisku. Po to jest właśnie ten turniej. W trzy dni wszyscy mogli pograć w aż sześciu pojedynkach. Warto za rok sprawdzić jaki ta grupa zdoła zrobić postęp.

Najlepszymi zawodnikami turnieju zostali wybrani Wojciech Jońca (SMS Szczecin) i Adam Biały (Kusy Szczecin), a najwięcej bramek zdobyli Kacper Napierała (Spartakus Buk) i Eryk Grzeszyński (Spartakus Zielona Góra SP 14), Specjalną nagrodę otrzymała również występująca w Zewie Świebodzin dziewczynka Ala Rudzka.

KOŃCOWA KLASYFIKACJA JUNIORA MŁODSZEGO (ROCZNIK 2000 I MŁODSI):

1. CKS SMS Szczecin – 12 pkt

2. Miś I Gorzów – 7 pkt

3. Spartakus Buk – 5 pkt

4. Miś II Gorzów – 0 pkt

KOŃCOWA KLASYFIKACJA ROCZNIKA 2005 I MŁODSZYCH:

1. Kusy Szczecin – 12 pkt

2. Spartakus Zielona Góra SP 14 – 10 pkt

3. Orlik PSP 2 Świebodzin – 7 pkt

4. Spartakus Zielona Góra SP 15 – 6 pkt

5. SP 59 Szczecin – 4 pkt

6. Miś Gorzów – 3 pkt

7. Zew Świebodzin – 0 pkt

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.