Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Siałkowski pisze z sądu - zapraszam na stronę na Facebooku

Miłosz usiadł na ławie oskarżonych. Miał swojego adwokata – Kubę. Akt oskarżenia przedstawiła prokurator Iwona. A wyrok ogłosiła sędzia Ula. Dzieci z podstawówki w podgorzowskiej Baczynie przyjechały na rozprawę edukacyjną w Sądzie Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim. Miały profesjonalne wsparcie – sędzi Aleksandra Zygmund-Bogacz, prokurator Doroty Kordaś i adwokata Filipa Wozińskiego.

Scenariusz tego fikcyjnego procesu wymyśliła sędzia, na bazie spraw, którymi w wydziale karnym zajmuje się na co dzień.

Link do filmu z rozprawy edukacyjnej

A było tak: ojczym bił dwójkę swoich nastoletnich dzieci, ich matka nie dostrzegła nic złego. Jeden z pokrzywdzonych zamknął się w sobie, koledzy z klasy się z niego śmiali. Znikąd pomocy... To mogło się skończyć tragicznie. Ale drugi z braci miał więcej szczęścia – przyjaciele zainteresowali się jego losem. Tak sprawa trafiła do prokuratura. W sądzie dzieci z podstawówki zobaczyły, jak mógłby wyglądać proces takiego ojczyma. Wyrok (prace społeczne) był nauczką dla wszystkich.

Wyrok, czyli morał

– To była taka zabawa, praktyczna lekcja, ale chcieliśmy, by to nasze spotkanie miało jakiś morał – zaznacza sędzia Aleksandra Zygmund-Bogacz, przewodnicząca wydziału II karnego gorzowskiego sądu rejonowego. – Dziś żyjemy w takich czasach, że jest dużo znieczulicy. Nie znamy imion i nazwisk naszych sąsiadów. Nie chcemy się wtrącać. Udajemy, że nie słyszymy. Inna sprawa, że te osoby, które są krzywdzone, boją się przyznać, że ktoś ich bije, ktoś wydziela im jedzenie. To są wstydliwe sprawy, a dziś młodzi ludzie chcą imponować rówieśnikom – nową komórką czy fajnymi dżinsami. Chcieliśmy dzieciom zwrócić uwagę na to, żeby nie wykluczać z błahych powodów, by nie być nieczułym. W grupie rówieśników jest naprawdę wielka siła – oni mogą pomóc, czasem nawet bardziej niż członkowie rodziny – mówi.

Galeria zdjęć z rozprawy edukacyjnej w gorzowskim sądzie

Morał tej historii to jednak nie wszystko. Równie ważna była edukacja prawna. Uczniowie podstawówki dowiedzieli się, co dzieje się z przestępstwem od momentu jego popełnienia do wydania wyroku. Z zaciekawieniem słuchali o tym, jak wygląda praca sądu, czym w praktyce zajmuje się prokurator („jest takim adwokatem osoby poszkodowanej”) i dlaczego adwokat „pomaga złym ludziom”.

W tym roku Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia w całym kraju organizuje Dzień Edukacji Prawnej. 15 marca zaplanowano szereg spotkań z sędziami, głównie w szkołach.

Dzień Edukacji Prawnej - posłuchaj audycji w TOK FM

Sądy i edukacja

W Gorzowie takie sądowe lekcje odbywają się od paru lat. Grupy młodzieży przyjeżdżają do sądu przy ul. Chopina, zwiedzają budynek, spotykają się z sędziami. – W ciągu pięciu lat przyjęliśmy w sądzie kilkadziesiąt grup, przeszkoliliśmy kilkuset uczniów szkół z Gorzowa i okolicznych gmin – wylicza sędzia Zygmund-Bogacz, która koordynuje cykl rozpraw edukacyjnych. – W tym roku nasz „Dzień Edukacji Prawnej” potrwa od lutego do czerwca, planujemy dwie rozprawy edukacyjne miesięcznie. Zainteresowane szkoły mogą zgłaszać się do sądu. Jeśli chętnych będzie więcej, to kolejna akcja rozpocznie się już we wrześniu. Chcemy wychodzić też do szkół.

Dzień Edukacji Prawnej 2017. Sędzia Aleksandra Zygmund-BogaczDzień Edukacji Prawnej 2017. Sędzia Aleksandra Zygmund-Bogacz KAMIL SIAŁKOWSKI

Mocno angażują się sędziowie wydziałów karnych oraz rodzinnego i nieletnich. Lekcje prowadzą też sędziowie wydziału cywilnego. – A od tego roku jeszcze bardziej w edukację prawną włączyła się gorzowska prokuratura oraz rady: adwokacka i radców prawnych. Robimy to wspólnie – zaznacza sędzia.

By ludzi z sądem oswoić

Szczerze wierzy w kształcenie i wychowanie społeczeństwa obywatelskiego i stworzenie wysokiego poziomu świadomości kultury prawniczej. – To jest działalność pro bono. Poświęcamy swój czas, często prywatny. Ale czujemy, że warto to robić. Młodzi ludzie są najbardziej otwarci, a my chcemy ich ustrzec przed pewnymi niepotrzebnymi sytuacjami, aby wiedzieli jak się zachować i gdzie mogą pójść – podkreśla Aleksandra Zygmund-Bogacz.

Akcji sędziów kibicują adwokaci. – Ważne, by dzieci i młodzież zobaczyły, jak to wszystko funkcjonuje i – mówiąc kolokwialnie – z czym to zjeść, jak to działa, kto tam działa i po co to wszystko jest. Chodzi o to, by obywateli oswoić. Sąd to instytucja dla ludzi, a nie przeciwko ludziom – komentuje Filip Woziński, znany gorzowski adwokat, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Zielonej Górze.

Dzień Edukacji Prawnej 2017. Rozprawa edukacyjna w gorzowskim sądzieDzień Edukacji Prawnej 2017. Rozprawa edukacyjna w gorzowskim sądzie KAMIL SIAŁKOWSKI

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.