Za porażki w okresie przygotowawczym na szczęście nikt nam nie odbiera żadnych punktów, a są z tego korzyści, bo szansę pokazania się w Stilonie dostaje bardzo wielu nastolatków z drużyn młodzieżowych. Przyjemnym przerywnikiem dla trenera Adama Gołubowskiego jest tygodniowy staż w Niemczech.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Spokojnie, na stanowisku szkoleniowca u niebiesko-białych nie będzie żadnej rewolucji. W tytule użyliśmy słów samego Adama Gołubowskiego, który nie ukrywa swoich ambicji i chce awansować ze Stilonem do znacznie bardziej prestiżowych rozgrywek. Właśnie szkoli się we Freiburgu. – Od następnego poniedziałku w Stilonie będzie lepszy trener – stwierdził z uśmiechem.

Przed wyjazdem Gołubowski poprowadził stilonowców w trzech kolejnych grach kontrolnych, z których na dziś najbardziej optymalny skład zobaczyliśmy w starciu z dziesiątym zespołem drugiej grupy trzeciej ligi – Świtem Skolwin Szczecin. Wygraliśmy 4:1 po dwóch trafieniach Michała Pakuły i golach Adriana Nowaka oraz Piotra Rymara. – To był naprawdę bardzo dobry mecz gorzowian – komentowali obserwatorzy tego pojedynku. – Gry w czasie przygotowań mają zupełnie inne cele, mocno pracujemy nad tym, aby w dobrym stylu regularnie wygrywać od marca, już w lidze – przy swoim zdaniu cały czas pozostaje nasz szkoleniowiec. Jest pewien, że do pierwszej gry o stawkę jego zespół będzie gotowy na 100 procent.

W innych dotychczasowych grach kontrolnych stilonowcy zremisowali z Victorią Seelew 1:1, przegrali z Energetykiem Gryfino 2:3, Pogonią II Szczecin 2:5 i TSG Neustrelitz 0:4.

W ostatni weekend popisali się niezłym powrotem w starciu z Meprozetem Stare Kurowo. Mocno młodzieżowy skład, wzmocniony kilkoma doświadczonymi graczami, przegrywał już 1:4, aby ostatecznie zwyciężyć 6:4. Przed spotkaniem ze Świtem inni zawodnicy, przede wszystkim ci młodsi, walczyli z czwartoligowym Hutnikiem Szczecin i przegrali 1:3. Tam bramkę strzelił Japończyk Masahiro Enjo.

Jednym z piłkarzy testowanych w naszym zespole jest niespełna 19-letni bramkarz Śląska Wrocław Krystian Paszkowski. – Wzrostem może nie pasuje do ekstraklasy, ale już pokazał mi to, czego szukam, czyli bardzo dobrą grę nogami, a tego wymagam od bramkarza z mojego zespołu – stwierdził trener Gołubowski.

W najbliższą środę gorzowianie zmierzą się w Grodzisku Wielkopolskim z rezerwami Śląska, a w weekend czeka ich ciekawy test z szóstą ekipą drugiej ligi – Błękitnymi w Stargardzie. Do rywalizacji w czwartej lidze wracamy 18 marca.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej