Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jarosław Kaczyński przyjechał do Gorzowa, by dać energię lokalnym działaczom partyjnym. Obok niego za stołem prezydialnym siedziała m.in. wywodząca się z Gorzowa Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Kaczyński – jak można wywnioskować z wpisów pojawiających się na oficjalnym koncie PiS na Twitterze – głównie chwalił pomysły rządu PiS. Mówił, że program "Mieszkanie plus" to szansa dla biednych. Zdaniem prezesa PiS wprowadzana właśnie reforma edukacji jest „naprawdę bardzo potrzebna Polsce, polskim dzieciom i ich rodzicom”.

 

Były też zapowiedzi kolejnych zmian. – Nie możemy dalej tkwić w systemie służby zdrowia, który mamy teraz. Potrzebuje on reformy – zapowiedział w Gorzowie Kaczyński.

Partia ma nadal wprowadzać „dobrą zmianę”, choć zewsząd słychać krzyki. – Róbmy to, aby uczynić Polskę lepszą. Zmiana Polski składa się z szeregu różnych posunięć, które musimy po kolei, skutecznie realizować – motywował partyjnych działaczy.

 

Jarosław Kaczyński podkreślał, że ostatni kryzys sejmowy nie wpłynął źle na sondaże PiS. I zapowiedział skok na samorządy. – Chcemy dążyć do jak najlepszego wyniku wyborów samorządowych i zwiększenia liczebności partii. Musimy poszukać kandydatów do wyborów samorządowych zarówno na stanowiska jednoosobowe, jak i na radnych. Wygrana w wyborach samorządowych jest ważna także w kontekście przyszłych wyborów parlamentarnych – konstatował prezes Kaczyński.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.