Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów to jedyny przedstawiciel sportów motorowych w 82. Plebiscycie na Najlepszego Sportowca Polski. Czy brązowy medalista mistrzostw świata sięgnie po kolejne marzenie i znajdzie się w tak prestiżowej, czołowej dziesiątce? Tego dowiemy się w sobotę wieczorem. Na pewno murem stoi za 22-latkiem jego team, bez którego nie byłoby dotychczasowych sukcesów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ścisły, rodzinny, team żużlowca Stali Gorzów to pięć osób. Tata Paweł dyrygujący warsztatem zawodnika, mama Dorota odpowiedzialna za logistykę w kraju oraz brat żużlowca, Paweł Zmarzlik, mający takie same obowiązki poza jego granicami. Za bezpośrednie przygotowanie motocykli na zawodach odpowiedzialni są mechanicy Grzegorz Musiał i Seweryn Czerniawski.

– Podziwiam Bartka za to jaki jest mocny psychicznie. Nam czasami drżą ręce, a jemu nie. To maszynka do wygrywania. Jest stworzony do żużla i zwycięstw – mówił Seweryn Czerniawski.

To ważna cecha w każdym sporcie, czasami zawodnicy pracują nad siłą charakteru latami. Zmarzlik potrafi się wyłączyć. – My możemy się od niego uczyć. Na przykład Grand Prix Australii, po której zdobył medal, bardziej przeżywałem od niego. Nie byłem w stanie kawy wypić przed zawodami. A on był spokojny i to nas uspakajał – stwierdził dodał tata zawodnika. Czyli wynik go nie paraliżuje? – Nie, bo ma świadomość, że jutro jest następny dzień – dodał Paweł Zmarzlik senior.

Grzegorz Musiał: – Nikt z nas nie wywiera żadnej presji na Bartku. Nawet w żartach nie mówimy „musisz być mistrzem świata”. Wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Plan na sezon 2017 w Grand Prix to utrzymać się w ósemce. W cyklu nie ma przypadkowych zawodników, a pierwsza dziesiątka to już naprawdę elita. Bartek jest mocny psychicznie. A tylko taka osoba jest w stanie osiągać sukcesy na żużlu i wygrywać finały Grand Prix przy czasami 50 tysiącach kibiców.

Doskonała opieka rodziców i brata, który sam kiedyś jeździł na żużlu, pozwala Bartkowi skupić się tylko na sportowej części kariery.

– Zajmuję się całym warsztatem. Zamawiam i składam motocykle i silniki. Obecnie już to zrobiłem, jeżeli chodzi o sezon 2017. Teraz do lutego mamy zatem co robić. Potem będziemy szukać jazdy na torze. Być może pojedziemy do Krsko lub Gorican, albo do Wittstocku. Prowadzę ponadto samochód na zawody. Bardzo lubię to robić – zdradza tata Zmarzlik.

Rekord podróży? – 2270 kilometrów w jednym ciągu z małymi przerwami. Była to podróż na cross do Hiszpanii. Zajęło mi to 21 godzin. I dopiero wtedy byłem wykończony (śmiech).

Zdaniem brata Pawła, medal w IMŚ niczego nie zmienił w życiu teamu. – Brąz ma swoją cenę w innym wymiarze. Zwiększyło się zainteresowanie sponsorów Bartkiem. Najważniejsze jednak, że zdecydowali się z nami zostać wszyscy dotychczasowi. Z kilkoma mamy już podpisaną umowę wieloletnią. To duży komfort dla Bartka i nas wszystkich. Możemy się skupić na przygotowywaniu do sezonu i tylko na sprawach sportowych – mówił Paweł Zmarzlik junior. – To prawda, że przed sezonem mówił, że interesuje go ósemka, a każde miejsce wyżej to już będzie wielki sukces. Na pewno miało to wpływ na to, że zdobył brąz. Czy tak samo podejdzie w 2017 roku? Nie wiem czy mu się to teraz uda. Jest już innym zawodnikiem. Ma przecież brąz IMŚ. Braku medalu nie potraktujemy jako porażki. Nie patrzymy na to z takiej perspektywy. Mamy świadomość, pewnie jak każdy zawodnik, że nie da się co roku zdobywać medali, bo konkurencja jest bardzo duża. Najważniejsze, aby przejeździć sezon cało i zdrowo.

Jak Bartoszowi Zmarzlikowi pójdzie w plebiscycie? – Liczymy na dziesiątkę. W pełni na to zasłużył. Ciężko pracuje cały rok i to byłaby taka wisienka na torcie i podziękowanie od kibiców za harówkę. Także forma rekompensaty za ten cały wysiłek, a proszę mi wierzyć, że syn wkłada w to wszystko całe swoje serce – powiedział Paweł Zmarzlik senior. – Wierzę, że Bartkowi uda się być w dziesiątce w plebiscycie. Będzie to ogromny sukces tego młodego człowieka i polskiego żużla. Niech inne sporty widzą, że po Tomaszu Gollobie mamy kolejnego wielkiego zawodnika – dodał Grzegorz Musiał.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej