Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Tym razem do rywalizacji zgłosiło się siedem ekip. Wygrała drużyna pod nazwą 4 You Taxi, gdzie występowali m.in. bracia Krzyżanowscy, Łukasz Szot, Mateusz Stupiński, Robert Fogler i Jarek Tomiak, który w 2008 roku na kilka lat przeniósł się do Gorzowa, wzmacniając AZS AWF Gorzów po awansie do ekstraklasy. Wrócił do domu, ale jak widać związał się z kolegami na znacznie dłużej.

W finale była też ekipa Tomka Gintowta, a na trzecim miejscu znaleźli się zwycięzcy sprzed roku, czyli byli uczniowie SP 2 - Oskar Serpina, Kamil Hanuszczak, Mariusz Kłak, Wojciech Klimczak, Łukasz Małyszko, a także aktualny reprezentant kraju juniorów młodszych Michał Olejniczak. Tych nazwisk znanych każdemu sympatykowi piłki ręcznej w Gorzowie było znacznie więcej. - Mieszkam i gram w Poznaniu, ale cały czas interesuję tym, co dzieje się w Gorzowie i cieszę się, że w barwach Stali nasza dyscyplina wróciła w moim rodzinnym mieście na porządne miejsce, dopinguję trenerowi Darkowi Molskiemu i chłopakom - opowiadał Robert Fogler. - A to spotkanie pokoleń w święta to rewelacyjna sprawa. Można się nieco poruszać, a przy okazji odnowić wiele znajomości, złożyć sobie życzenia jeszcze lepszego kolejnego roku.

Tym razem w imprezie wzięli udział zawodnicy pierwszoligowej Stali Gorzów. Zagrało ich kilku, bramkarz Krzysztof Nowicki wspomagał swoich kolegów jako rozgrywający. - To jest czas wolny chłopaków i ani mi w głowie czegoś im zabraniać - mówił jeszcze przed świątecznym turniejem trener Molski. - Przecież to jest zabawa i nikt nie będzie sobie łamał rąk. A to miłe, że piłkarzy ręcznych z Gorzowa łączą tak silne, ważne więzi, które warto pielęgnować.

Nie mogło zabraknąć naszych przedstawicieli w męskiej Superlidze. Wojtek Gumiński (pokazał się w barwach Witnicy), od tego sezonu gracz Legionowa wyjawił, że tym razem święta są dla niego bardzo przyjemne, bo trener klubowy chciałby, aby miał nieco więcej kilogramów. U Wojtka faktycznie może być z tym kłopot... Arek Bosy - zawodnik Pogoni Szczecin - prezentował się wyłącznie w cywilu, bo leczy uraz, właśnie się rehabilituje i zapowiada, że za miesiąc znów powinniśmy zobaczyć go na boisku. Może niedługo będzie szansa podopingować obu w ekstraklasie w jednym meczu? Do rozegrania jest zaległy pojedynek Pogoni z Legionowem w Szczecinie, a rozgrywki zostaną wznowione w lutym.

Gorzowski Świąteczny Turniej Piłki Ręcznej, który w tym roku zyskał tytularnego sponsora EF Finanse, to rywalizacja na boisku, ale przede wszystkim świetna zabawa. Ta atmosfera jest po prostu niepowtarzalna. Dlatego z Kamilem Hanuszczakiem przy okazji piątej imprezy, a więc małego jubileuszu, odważyliśmy się na chwilę przenieść w czasie i wyobraziliśmy sobie jak może wyglądać dziesiąty turniej. - Chciałbym, aby wtedy zaprosić zawodników z Gorzowa ze wszystkich pokoleń, każdy mógłby zobaczyć ilu nas jest, jakie piłka ręczna ma tutaj mocne korzenie - stwierdził Hanuszczak, organizator tych zmagań. - Na razie cieszę się, że jest nas coraz więcej, cały czas mamy ochotę na te kilka godzin odejść od świątecznych stołów. Do zobaczenia za rok!

WYNIKI 5. EF FINANSE HANDBALL GORZÓW CUP:

finał: 4 You Taxi - HC Albatros 10:8

o 3. miejsce: SP 2 - Dzikie Misie 9:7

półfinały: 4 You Taxi - Dzikie Misie 14:10, HC Albatros - SP 2 8:6

grupa A: HC Albatros - Witnica 6:4, 4 You Taxi - Sport House 6:2, 4 You Taxi - HC Albatros 6:6, Witnica - Sport House 10:5, 4 You Taxi - Witnica 10:9, Sport House - HC Albatros 5:2.

grupa B: SP 2 - Ko Lesie 14:8, Dzikie Misie - Ko Lesie 11:9, SP 2 - Dzikie Misie 13:12.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.