Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Część uczestniczek finałowego, pucharowego turnieju poznaliśmy po 11. kolejce, czyli zakończeniu pierwszej rundy rywalizacji w Basket Lidze Kobiet. Do rozegrania pozostały jeszcze dwa spotkania, ale nie będą one miały wpływu na podział miejsc w czołówce. W Final Six zagrają dwie drużyny bijące się w Eurolidze - Wisła Kraków i CCC Polkowice, dwa najlepsze zespoły z BLK nie licząc tych wymienionych wcześniej, czyli Ślęza Wrocław i AZS AJP Gorzów, najlepsza ekipa pierwszej ligi (poznamy ją za chwilę, po zakończeniu wszystkich meczów na zapleczu ekstraklasy) oraz gospodarz turnieju, który zostanie wyłoniony najpóźniej w piątek 16 grudnia. Szansę ma jeszcze Energa Toruń, jeśli turniej zorganizuje ktoś z wyżej wymienionych.

Ozdobą meczu z Lublinem było triple-double Australijki Stephanie Talbot - 12 punktów, 10 asyst i 13 zbiórek. W ogóle nasza skrzydłowa zapisała na swoim koncie niecodzienne statystyki. Nie grzeszyła skutecznością - 28 procent celności z gry (4/14), popełniła 8 strat, ale miała aż 7 przechwytów.

Gorzowianki przegrywały w tym spotkaniu 3:8, ale szybko odrobiły straty i w dalszej części spotkania wygrywały nawet różnicą 17 punktów. Gorąco zrobiło się w czwartej kwarcie, gdzie przewaga AZS AJP była znów niewielka - 61:54. Rywalki w tym czasie spudłowały aż pięć rzutów wolnych i w ten sposób same sobie odebrały szansę na wyrównaną końcówkę. - Mieliśmy dziś kolosalne problemy zdrowotne, dopadała nas grypa - powiedział Dariusz Maciejewski, trener gorzowianek. - Chcieliśmy jak najwięcej odskoczyć po trzech kwartach, bo wiedziałem, że w czwartej części opadniemy z sił. Pierwszy raz tak sromotnie [5-17] przegraliśmy w zbiórkach ofensywnych. Cieszę się z bilansu 8-3, przed sezonem nie zakładałem tego w najśmielszych marzeniach.

AZS UMCS Lublin, aktualnie z bilansem 7-4, ma swoje problemy. Aliyyah Handford (12 pkt na mecz) tęskniła za domem i niedawno opuściła Polskę. Zastępuje ją Asia Boyd. Parę godzin przed meczem w Gorzowie pojawiła się również informacja o rozwiązaniu kontraktu za porozumieniem stron z kapitan drużyny Olivią Szumełdą-Krzycką (średnio 21 minut, 4 pkt). - Po trzeciej kwarcie wydawało się, że już jest po meczu, ale pokazaliśmy charakter - stwierdził Krzysztof Szewczyk, szkoleniowiec gości. - Uważam, że różnica 14 punktów nie oddaje walki jaką tu stoczyliśmy. Za to dziewczynom podziękowałem. W kalendarzu mamy jeszcze Bydgoszcz i Kraków, chcemy jednak przed świętami jeszcze raz wygrać.

INVESTINTHEWEST AZS AJP GORZÓW - AZS UMCS LUBLIN 68:54

KWARTY: 18:18, 21:12, 18:10, 11:14.

AZS AJP: Hurt 22, Seekamp 14 (2x3), Talbot 12, Dźwigalska 7 (1), Szajtauer 7 oraz Misiek 4, K. Jaworska 2.

AZS UMCS: Boyd 17 (1x3), Madgen 12 (1), Owczarzak 11 (2), Ugoka 6, Jujka 2 oraz Dorogobuzowa 4, Mistygacz 2.

WYNIKI Z 11. KOLEJKI:

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - Pszczółka AZS UMCS Lublin 68:54, CCC Polkowic - PGE MKK Siedlce 88:59, Energa Toruń - Basket 90 Gdynia po dogrywce 96:86, JAS FBG Zagłębie Sosnowiec - Ślęza Wrocław 40:86, Artego Bydgoszcz - Wisła Can Pack Kraków po dogrywce 70:76. Mecz Cosinus Widzew Łódź - Ostrovia Ostrów odbędzie się w niedzielę.

Osiem czołowych drużyn zagra w play-off o mistrzostwo Polski. Pozostałe zespoły kończą sezon po fazie zasadniczej.

MECZE AZS AJP DO KOŃCA ROKU:

17 grudnia, godz. 18: w domu ze Ślęzą Wrocław

21 grudnia, godz. 18: wyjazd do Basketu 90 Gdynia

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.