Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Przewodzące w lidze krakowianki, obrończynie tytułu mistrzowskiego i w tej chwili najmocniejszy zespół w kobiecej ekstraklasie, są dopiero drugą ekipą z czołowej dziewiątki, która zdołała ograć akademiczki z Gorzowa. AZS AJP oddaje punkty tylko w hali rywalek. U siebie pokonał Toruń, Bydgoszcz, Polkowice i Gdynię, a na wyjeździe Ślęzę Wrocław. Za chwilę u siebie zagramy ostatni mecz pierwszej rundy z AZS UMCS Lublin, a potem zaczną się rewanże. Jeszcze w tym roku trafimy na wrocławianki i gdynianki, które na pewno spróbują nam się odegrać. Bilans 7-3 i czołowe miejsce musiały pobudzić wyobraźnię i chęć, aby w czołowej czwórce pozostać. Cały czas jednak powtarzajmy sobie, że do tego bardzo daleka droga, a przeciwniczki nie śpią. - Wisła miała ten mecz pod kontrolą - mówił trener Maciejewski po spotkaniu w Krakowie. - Wszystkie atuty były pod stronie krakowianek, które obecnie są w bardzo dobrej dyspozycji. Mając tak dobre podkoszowe oraz znakomitą zawodniczkę jaką jest Meighan Simmons, bardzo ciężko jest nam przygotować zespół dobrze grający w defensywie. Gdy tylko zagęszczaliśmy strefę podkoszową od razu padały rzuty z dystansu, gdy troszeczkę się rozszerzaliśmy od razu padały łatwe piłki do centrów. Nie będziemy rozpaczać, bo była to dla nas bardzo dobra lekcja przed zbliżającym się ważnym meczem z Lublinem. Myśląc o grze w pierwszej czwórce musimy się wzmocnić i po nowym roku pomyślimy o tym.

Akademiczki pobiły Wisłę na tablicach 42:32 (na desce ofensywnej 15:10), w tym elemencie w lidze nie mają sobie równych. W Krakowie zdobyliśmy też więcej punktów od gospodyń spod kosza. Za to mamy kłopot na dystansie, co dziwi, bo wydawało się, że nie brakuje u nas graczy z talentami rzutowymi. Skuteczność rzutów za 3 pkt poniżej 30 procent jest jedną z gorszych w BLK. Z Artego trafiliśmy dwa razy, z Wisłą raz. Średnio w meczu mamy celne niespełna cztery rzuty dystansowe. Gorsza od nas jest tylko ekipa MKK Siedlce. Warto ten problem zdiagnozować i jemu zaradzić. - Po zwycięstwie w Eurolidze w Gyor nie mieliśmy zbyt wiele czasu na odpoczynek po bardzo długiej podróży - podsumował pojedynek w Krakowie Jose Ignacio Hernandez, trener wiślaczek. - Bardzo dobrze zagraliśmy w ataku, co nie zmienia to faktu, że popełnialiśmy błędy w obronie. Gorzów zagrał dziś bardzo dobry mecz, przeciwniczki były bardzo agresywne i szybkie. Czasami nie mieliśmy szans na powstrzymanie ich. Z meczu na mecz gramy jednak coraz lepiej.

WISŁA CAN PACK KRAKÓW - INVESTINTHEWEST AZS AJP GORZÓW 83:66

KWARTY: 24:15, 15:15, 21:14, 23:22.

WISŁA: Simmons 23 (6x3), Kobryn 14, Morrison 12, Ygueravide 11 (1), Misiuk 5 (1) oraz Ben Abdelkader 16 (1), Szott-Hejmej 2, Ziętara.

AZS AJP: Talbot 17, Hurt 11, Szajtauer 8, Seekamp 5 (1x3), Dźwigalska oraz Misiek 20, Stelmach 4, K. Jaworska 1.

WYNIKI Z 10. KOLEJKI:

Wisła Can Pack Kraków - InvestInTheWest AZS AJP Gorzów 83:66, PGE MKK Siedlce - Artego Bydgoszcz 57:78, Pszczółka AZS UMCS Lublin - JAS FBG Zagłębie Sosnowiec 68:54, Ślęza Wrocław - Energa Toruń 91:67, Ostrovia Ostrów - CCC Polkowice 72:86. Mecz Cosinus Widzew Łódź - Basket 90 Gdynia został przełożony na 14 grudnia.

Osiem czołowych drużyn zagra w play-off o mistrzostwo Polski. Pozostałe zespoły kończą sezon po fazie zasadniczej.

MECZE AZS AJP DO KOŃCA ROKU:

10 grudnia, godz. 18: w domu z AZS UMCS Lublin

17 grudnia: w domu ze Ślęzą Wrocław

21 grudnia: wyjazd do Basketu 90 Gdynia

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.