Na początku spotkania z Dębem Przybyszów kapitan gorzowskiej drużyny Paweł Posmyk nie wykorzystał rzutu karnego i do przerwy stilonowcy nawet przegrywali. W drugiej części gole na wagę 15. ligowego zwycięstwa lidera piłkarskiej lubuskiej czwartej ligi zdobyli Rafał Świtaj i Filip Wiśniewski, którzy weszli do gry po przerwie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

W wyjściowym składzie Stilonu na mecz przedostatniej kolejki pierwszej rundy pojawiło się trzech 18-latków. Między słupkami stanął Bartosz Grala, na lewym skrzydle biegał Michał Sakwiński, a za napastnikiem został ustawiony Damian Adamski. Dwaj ostatni przyszli niedawno do Gorzowa z Chemika Bydgoszcz. Dostali szansę m.in. dlatego, że na testach w ekstraklasowej Pogoni Szczecin przebywa dwa lata od nich starszy Piotr Rymar, który ostatnio regularnie grywał w niebiesko-białej ekipie. - Maciek Wolarek zawalił w poprzedniej kolejce w Przylepie, dlatego szansę dostał inny bramkarz - mówił nasz trener Adam Gołubowski. - Jego atutem jest obrona w linii, co wielokrotnie już udowodnił, ale znacznie słabiej gra nogami. Nad tym Maciek musi cały czas mocno pracować.

Wydawało się, że znów będzie gładko. W 7. minucie nawet dwa razy w polu karnym był faulowany Daniel Mrozek i sędzia słusznie zarządził jedenastkę dla gospodarzy. Bramkarz Dębu wyczuł jednak intencje Pawła Posmyka, rzucił się w prawy róg, a tam właśnie zmierzała piłka. Gol w pierwszej połowie padł, ale nieoczekiwanie dla drużyny z Przybyszowa. Kamil Kruszyński pokazał jak się skutecznie egzekwuje rzuty karne.

Dąb walczył bardzo mocno, miał swoje kolejne sytuacje, naprawdę nam zagrażał, ale był bezradny, gdy po przerwie Stilon na kilkanaście minut wszedł na swoje najwyższe obroty. To wtedy bramki na wagę trzech punktów dla gorzowian strzelili Rafał Świtaj oraz Filip Wiśniewski, nasze rezerwy w tym spotkaniu. - Traktuję to jako sygnał, że niech ta runda już się kończy, bo zagraliśmy bardzo słabo. Przyznaję, że wyjątkowo byliśmy dziś do ugryzienia. Szczęście jednak sprzyja lepszym - podsumował trener Gołubowski.

Dzięki wygranej z Dębem gorzowianie zapewnili sobie pierwsze miejsce po rundzie jesiennej. W ostatnim meczu ligowym w tym roku, zmierzą się w sobotę 19 listopada o godz. 14 z szóstą w tabeli lubuskich rozgrywek Sprotavią w Szprotawie.

STILON GORZÓW - DĄB PRZYBYSZÓW 2:1 (0:1)

BRAMKI: Świtaj (53.), Wiśniewski (57.) - Kruszyński (41. z karnego)

STILON: Grala - Szwiec (46. min Błajewski), Ogrodowski (46. min Wiśniewski), Gruszecki, Łaźniowski - Mrozek (87. min Cerbijan), Kaczmarczyk, Adamski (46. min Świtaj), Maliszewski, Sakwiński (69. min Enjo) - Posmyk (75. min Drame).

WYNIKI Z 16. KOLEJKI:

Stilon Gorzów - Dąb Przybyszów 2:1, Czarni Browar Witnica - Budowlani Lubsko 4:0, Korona Kożuchów - Ilanka Rzepin 1:2, ZAP Syrena Zbąszynek - TS Przylep 1:4, Arka Nowa Sól - Spójnia Ośno Lubuskie 1:1, Lubuszanin Drezdenko - Piast Karnin 3:3, Meprozet Stare Kurowo - Santos Świebodzin 0:2, Odra Bytom Odrzański - Sprotavia Szprotawa 1:1, Odra Górzyca - Formacja Port 2000 Mostki 0:3.

Zwycięzca lubuskich rozgrywek awansuje do III ligi.

LIGOWI STRZELCY ZE STILONU W SEZONIE 2016/17: Paweł Posmyk - 9 bramek, Rafał Świtaj - 8, Piotr Rymar - 5, Jędrzej Drame - 4, Alan Błajewski - 3, Daniel Mrozek - 3, Michał Pakuła - 3, Damian Szałas - 3, Filip Wiśniewski - 3, Krzysztof Kaczmarczyk - 2, Adrian Nowak - 2, Jakub Okuszko - 2, Masahiro Enjo - 1, Adam Gruszecki - 1, Patryk Jakubowski - 1, Filip Łaźniowski - 1, Łukasz Maliszewski - 1, Abdul Ouedraogo - 1, Tomasz Szwiec - 1. Gole samobójcze - 4.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej