W niedzielę o godz. 16.30 żużlowcy Stali Gorzów będą mieli okazję drugi raz w ostatnich trzech sezonach dokonać wielkiej rzeczy. W 2014 roku po 31 latach zabrali ligowe złoto, tym razem znów mają szansę wjechać do wielkiego finału i ponownie powalczyć o mistrzostwo. Po genialnym pierwszym półfinale mają nad Spartą Wrocław 20 pkt przewagi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

W Poznaniu - tam jeżdżą w tym roku wrocławianie - stalowcy pokonali Spartę 49:29 (z powodu deszczu mecz został przerwany po 13. wyścigach). Losy awansu do wielkiego finału wydają się być przesądzone, ale. - Kiedyś były takie rozgrywki jak Puchar Polski, w których rywalizacja toczyła się także w dwumeczach i tam działy się różne cuda. Żużel to sport i nie ma mowy o tym, żeby przed meczem być zwycięzcą. Musimy być maksymalnie skoncentrowani - powiedział trener gorzowian Stanisław Chomski.

Jeśli Stal przejdzie wrocławian, a tak zapewne będzie, pierwsi bilety na finał będą kupować posiadacze karnetów, potem kibice z wejściówką na półfinał, a na koniec będziemy mieli sprzedaż otwartą, jeśli jeszcze zostaną jakieś wolne miejsca. Warto zatem w niedzielę wybrać się na stadion im. Edwarda Jancarza i razem z żużlowcami świętować awans do walki o złoto, a przy okazji zabezpieczyć sobie możliwość nabycia wejściówki na najważniejszy mecz sezonu.

W drugim półfinale Get Well Toruń ma 10 pkt przewagi nad Falubazem Zielona Góra. - W rewanżu na zielonogórskim torze każdy wynik jest możliwy - powiedział Zenon Plech, jeden z najlepszych polskich żużlowców, obecnie ekspert PGE Ekstraligi. - Bliżej finału oczywiście są goście, bo 10 punktów to jednak solidna zaliczka. Na pewno jednak czeka nas wielki spektakl żużla, w którym obie drużyny będą się prześcigały taktycznymi manewrami.

- Jak będziemy jechać swoje, to odrobimy 10 punktów straty - mówi Marek Cieślak, trener Falubazu. - Jesteśmy u siebie, a tu moc jest z nami. W Toruniu sprawę popsuł nam Patryk Dudek, który odchorował sukces z Vetlandy, gdzie awansował do Grand Prix 2017, ale teraz tego problemu nie będzie. Mecze w rundzie zasadniczej ze Spartą czy ROW pokazały, że potrafimy wrócić z piekła do nieba.

Optymistą jest jeden z liderów Get Well Martin Vaculik: - Dziesięć punktów to bardzo dużo, przed pierwszym meczem wzięlibyśmy taką przewagę w ciemno. Na pewno zapowiada się wielki mecz. Ja bardzo lubię tor w Zielonej Górze, bo można się ścigać na całej szerokości. Mam nadzieję, że obronimy przewagę, choć gospodarze mają Marka Cieślaka. To "mag speedway'a", ale mam nadzieję, że akurat teraz nie będzie czarował.

STAL GORZÓW - BETARD SPARTA WROCŁAW

Niedziela 4 września, godz. 16.30, stadion im. Edwarda Jancarza w Gorzowie, transmisja w nSport+

SPARTA: 1. Tai Woffinden, 2. Szymon Woźniak, 3. Tomasz Jędrzejak, 4. Maciej Janowski, 5. Vaclav Milik, 6. Damian Dróżdż, 7. Adrian Gała.

STAL: 9. Niels Kristian Iversen, 10. Michael Jepsen Jensen, 11. Przemysław Pawlicki, 12. Matej Zagar, 13. Krzysztof Kasprzak, 14. Adrian Cyfer, 15. Bartosz Zmarzlik.

PROGRAM PÓŁFINAŁÓW PLAY-OFF:

niedziela 4 września:

Betard Sparta Wrocław - Stal Gorzów 29:49

Get Well Toruń - Falubaz Zielona Góra 50:40

niedziela 11 września:

godz. 16.30 nSport+ Stal Gorzów - Betard Sparta Wrocław

godz. 19 nSport+ Falubaz Zielona Góra - Get Well Toruń

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 minut wcześniej, a prezentacja zawodników 15 minut przed pierwszym wyścigiem.

Stali gromi Spartę! Rewanż tylko formalnością, pojedziemy o złoto!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat