Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Aktualny projekt, który spokojnie możemy nazwać "Silna gorzowska piłka ręczna w barwach Stali", ruszył w 2014 roku. Wtedy rozpoczęły się rozmowy, aby sekcję szczypiorniaka wziął pod swoje skrzydła klub szczycący się od lat znakomitą drużyną żużlową. Zresztą wziął ponownie, bo tak było już w przeszłości. Stal została zgłoszona do rozgrywek wielkopolskiej trzeciej ligi i wygrała ją z marszu. W ostatnim sezonie przeszła jak burza również przez rywalizację w pomorskiej drugiej lidze - przegraliśmy tylko jeden mecz. - Na zapleczu elity chcemy najpierw utrzymać się, okrzepnąć sportowo i organizacyjnie - mówił prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora. - Dać kibicom co tydzień dobry mecz, a obok ramię w ramię z UKS Miś udoskonalać młodzieżową piramidę szkoleniową, która za parę lat musi być siłą napędową seniorskiej drużyny. I dziś w pierwszym składzie nie brakuje wychowanków, ale chcemy więcej. Ekstraklasa? Jest w naszych planach, mecze z Vive Kielce i Wisłą Płock. O to powalczymy, gdy doczekamy się w Gorzowie porządnej hali. Liczymy, że taka powstanie w najbliższych latach.

Po awansie nastąpiła zmiana na ławce trenerskiej. Dotychczasowy szkoleniowiec Janusz Szopa ma skupić się na pracy z młodzieżą, a robotę z seniorami właśnie zaczął Dariusz Molski. To nasz człowiek, gorzowianin. Ostatni raz pracował u nas w ekstraklasie w grudniu 2010 roku. W minionym sezonie z Elblągiem wygrał pierwszą ligę, wywalczył awans do elity. Postanowił jednak przyjąć ofertę ze Stali. - Zawsze oferta z domu będzie dla mnie czymś bardzo ważnym, bo chciałbym, aby gorzowska piłka ręczna rosła w siłę, a teraz znów mam okazję w tym pomóc - mówił Molski.

Stalowcy wczoraj wznowili treningi, dziś rano ćwiczyli na stadionie przy Wyszyńskiego, przechodzili pierwsze testy, kolejne zajęcia mają wieczorem. Od początku nie jest łatwo. - Nie może być, bo przed nami naprawdę bardzo trudne wyzwanie, do którego musimy się solidnie przygotować. Jaka jest różnica między drugą, a pierwszą ligą? To kosmos. Nie bujam, przekonacie się na początku września, gdy podejmiemy rywali z Kościerzyny. Będzie trzeba się zażarcie bić dosłownie o każdy punkt.

Na treningu spotkaliśmy pięciu graczy, którzy wywalczyli awans. - Wychodzi, że jestem drugim najstarszym w zespole - mówił jeden z nich, Mateusz Stupiński. - Jesteśmy ze sobą od kilkudziesięciu godzin, ale od razu widać, że rodzi się tu fajna grupa ludzi mniej więcej w tym samym wieku, którzy chcą coś osiągnąć i mają szansę na rozwój razem ze Stalą.

Oprócz "Stupy" zostali bramkarz Krzysztof Nowicki, skrzydłowi Darek Śramkiewicz i Marcin Gałat oraz rozgrywający Mariusz Kłak.

Znacznie więcej mamy nowości, choć i w tym gronie spotkaliśmy gorzowianina - z trenerem Molskim z Elbląga wrócił 27-letni kołowy Oskar Serpina, który zapowiadał, że po awansie chętnie skorzysta z oferty Stali. Drugim zawodnikiem, który ostatnio wygrał pierwszą ligę jest 24-latek Stanisław Gębala.

Inny gorzowianin Wojciech Gumiński, nasz rodzynek w ekstraklasie, jak zapowiadał podczas ostatniej wizyty w naszym mieście na turnieju świątecznym, właśnie odszedł z Lubina i związał się z Legionowem. Ma nadzieję tam powalczyć o medal, znów włączyć się do rywalizacji o miejsce w reprezentacji Polski. Na razie dalej kibicujemy mu na odległość. Wiemy, że on także ściska kciuki za dobrą drużynę piłki ręcznej w Gorzowie.

Wracamy na nasze podwórko. Najstarszym w zespole Stali będzie 31-letni kołowy Dominik Droździk, pewnie również szef gorzowskiej defensywy. Przyszedł do nas z Olsztyna, być może zwiąże się w Gorzowie na dłużej, zostanie zagospodarowany w piramidzie szkoleniowej. Ma za sobą występy w ekstraklasie, tak samo jak m.in. 23-letni bramkarz Cezary Marciniak. Wychowanek Wisły Płock, ostatnio grający w Wągrowcu. Podobno duże wzmocnienie. Na lewym skrzydle zobaczymy 20-letniego młodzieżowego reprezentanta Polski Miłosza Bekisza, a na prawym Aleksandra Kryszenia, byłego króla strzelców pierwszej ligi (ostatnio ekstraklasowy MMTS Kwidzyn). Po pięciu latach wraca także do Gorzowa kolejny wychowanek Płocka Bartek Starzyński, który niedawno przyznał w jednym z wywiadów, że "w gorzowskiej drużynie czuł się i grał najlepiej, bo obdarzono go dużym zaufaniem". - Na rozegraniu doszli jeszcze z rezerw Wisły 19-latek Adrian Turkowski oraz grający ostatnio w Niemczech Seweryn Gryszka. Ten skład nie jest zamknięty, ale wiele już się nie zmieni. Nie mamy może ludzi o potężnej posturze, ale szukałem chłopaków walecznych, którzy nie boją się włożyć głowy tam, gdzie się nie da. Mamy ekipę perspektywiczną, dającą nadzieję, na dłuższy, regularny rozwój - zakończył Molski. W Stali będzie współpracował z Łukaszem Bartnikiem, który - jak już informowaliśmy - po awansie ze Stalą postanowił zakończyć karierę zawodniczą i skupić się na pracy trenerskiej. Funkcję dyrektora sekcji objął Krzysztof Ziomkowski, a fizjoterapeutą naszej ekipy dalej będzie Patryk Komarnicki.

STAL GORZÓW W SEZONIE 2016/17:

bramkarze: Cezary Marciniak (1993), Krzysztof Nowicki (1995);

obrotowi: Dominik Droździk (1985), Oskar Serpina (1989);

skrzydłowi: Mateusz Stupiński (1988), Dariusz Śramkiewicz (1990), Marcin Gałat (1990), Aleksander Kryszeń (1990), Miłosz Bekisz (1996);

rozgrywający: Bartosz Starzyński (1989), Mariusz Kłak (1990), Stanisław Gębala (1992), Seweryn Gryszka (1993), Adrian Turkowski (1997).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.