Kadra kobiet, nasze największe nadzieje na podium w kajakarstwie w Rio de Janeiro, buduje formę we włoskim Livigno, stamtąd ruszy do Portugalii i dalej do Brazylii. Razem z paniami, pod skrzydłami trenera Tomasza Kryka, trenuje od niedawna Paweł Kaczmarek z AZS AWF Gorzów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Gdy przed rokiem 20-letni wtedy Kaczmarek przyjechał do Gorzowa, aby pochwalić się jedyną w kajakach przepustką do Rio dla mężczyzn w K-1 na 200 m, już wtedy został nazwany ostatnią nadzieją białych. Do dziś nic się nie zmieniło, bo polscy kajakarze w tegorocznej dogrywce nie wywalczyli nic więcej. W wewnętrznych eliminacjach Kaczmarek bił się, aby przepustka ostatecznie trafiła do niego, dwa razy pokonał Denisa Ambroziaka, w kolejnych startach jednak nie błyszczał...

Teraz już nie ma co się wdawać w szczegóły, ale problem był tak poważny, że w ostatnich tygodniach rozpoczęła się reanimacja Kaczmarka. Przede wszystkim, po zmianach w męskiej kadrze, jedynak na Rio dostał chwilę na odpoczynek i regenerację. Nie wystartował w czerwcowych, krajowych eliminacjach, choć był w składzie reprezentacji Polski, nie poleciał też na mistrzostwa Europy seniorów do Moskwy. Wszystko po to, aby w sierpniu w Brazylii pokazał na co go stać. - Ważną decyzją było dołączenie Pawła do kadry kobiet, która już od dawna realizuje pieczołowicie opracowany, szczegółowy plan na Rio - opowiadał Marek Zachara, trener klubowy AZS AWF i opiekun polskiej reprezentacji akademickiej. - Nie było z tym większego problemu, bo przecież w kajakach Polacy mają jedną przepustkę. Będziemy mocno ściskać kciuki za trenujących razem dwoje przedstawicieli gorzowskiego AZS AWF, czyli Pawła i Karolinę Naję, która w czasie igrzysk olimpijskich popłynie w dwójce i czwórce. Nasze panie są piekielnie mocne, typuje się je do miejsc na podium. Oby w Rio de Janeiro sięgnęły po marzenia, tak samo jak Kaczmarek.

W mistrzostwach Europy w Moskwie, gdzie Polska nie wystawiła swoich najmocniejszych armat, żaden z medali nie padł łupem przedstawicieli AZS AWF, choć nasi pływali w finałach, np. 20-latka Anna Puławska zajmowała piąte miejsca w bardzo mocno obsadzonych konkurencjach kobiecych. W dniach 12-18 lipca w Płowdiw w Bułgarii odbędą się mistrzostwa Europy juniorów i U-23. Obok Puławskiej zobaczymy tam Wiktora Głazunowa, Grzegorza Bierzało i Doriana Kliczkowskiego (wszyscy AZS AWF) oraz Przemysława Korsaka (G'Power Gorzów).

KAJAKOWA KADRA NA IGRZYSKA:

kobiety:

K-1 200 m - Marta Walczykiewicz (KTW Kalisz)

K-1 500 m - Ewelina Wojnarowska (Warta Poznań)

K-2 500 m - Karolina Naja (AZS AWF Gorzów), Beata Mikołajczyk (UKS Kopernik Bydgoszcz)

K-4 500 m - Walczykiewicz, Naja, Mikołajczyk, Edyta Dzieniszewska-Kierkla (Sparta Augustów)

mężczyźni:

K-1 200 m - Paweł Kaczmarek (AZS AWF Gorzów)

C-1 1000 m - Tomasz Kaczor (Warta Poznań)

C-2 1000 m - Michał Kudła (Posnania Poznań), Mateusz Kamiński (OKSW Olsztyn)

Kajakarki w Rio: Brudna woda, wieje wiatr, a do tego groźna superbakteria

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat