Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

- Olimpijczyk w boksie z Gorzowa? A czemu nie? Musimy mu tylko stworzyć odpowiednie zaplecze organizacyjne - mówiąc te słowa trener Orkana Grzegorz Swadowski naprawdę nie żartował. W kwietniu Kamil Offman został najlepszym pięściarzem mistrzostw Polski juniorów w Krakowie, teraz zawojował Europę...

W MME w Anapie nad Morzem Czarnym rywalizowało 176 zawodników z 28 krajów. Offman, polski pięściarz z rocznika 1998, do półfinału wagi ciężkiej dostał się po zwycięstwie na punkty z Irlandczykiem Martinem Mongansem. W półfinale przez trzy rundy ani przez chwilę nie oddał inicjatywy w walce z Azerem Szahinem Musajewem i do decydującej walki w kategorii do 91 kilogramów przebił się bez żadnego problemu.

Finałowy rywal miał lepsze warunki fizyczne, ale gorzowski pięściarz nic sobie z tego nie robił. Walka była strasznie zażarta, jeszcze po dwóch rundach jeden sędzia wskazywał na wygraną rywala, ale pozostali dwaj na remis. Przegrać z Rosjaninem na jego ziemi przy niejednogłośnym werdykcie to jak wygrać...

- Przepraszam, nie dałem rady, dziękuję za gratulacje i wsparcie - napisał zaraz po walce Kamil do znajomych. Nie dałeś rady?! To piękny sukces. Gratulacje dla pięściarza Orkana, trenera Swadowskiego i opiekuna kadry młodzieżowej Stanisława Łakomca. Drugi medal dla Polski - brązowy - w wadze półciężkiej (81 kg) wywalczył Michał Soczyński (Paco Lublin). Na koniec mamy to samo życzenie, co gorzowski szkoleniowiec, aby ten utalentowany chłopak i jego koledzy z klubu dostali szansę, aby zaistnieć również w rywalizacji seniorskiej...

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.