Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Finał na kameralnym, szczelnie wypełnionym kibicami stadionie w Horsens był rewelacyjny. Janowski i Holder zmieniali się na prowadzeniu. W końcu został na nim Polak. - Piękna chwila po bardzo trudnym turnieju, w którym każdy wyścig był ciężki - opowiadał aktualnie czwarty zawodnik klasyfikacji przejściowej, tracący do lidera ledwie 3 pkt. - Chris zostawiał mi wystarczająca miejsca, czułem się przy nim bezpiecznie i wyszedł nam z tego świetny wyścig. Uważam, że właśnie tak na wszystkich torach to powinno wyglądać.

21-latek Bartek Zmarzlik ze Stali Gorzów trzeci raz w tym roku, gdy pierwszy raz jest stałym uczestnikiem cyklu GP, pobierał lekcje ścigania na najwyższym poziomie z możliwych. Tu spóźnione starty kosztują bardzo wiele, a takie przytrafiały się dziś naszemu zawodnikowi. Pomyłka w 20. wyścigu oznaczała brak stalowca w wyścigach półfinałowych. Na razie za każdym razem brakuje kropki nad "i". Tym razem był to jeden jedyny punkcik. Nie ma co jednak robić żadnego dramatu, bo Zmarzlik walczy na całego i możemy być pewni, że w końcu przebije się do ścisłej czołówki, może już za dwa tygodnie na naturalnym torze w czeskiej Pradze.

Z pozostałych żużlowców, którzy w Polsce ścigają się dla Stali, we wspomnianym wyżej 20. biegu do półfinału przebił się Słoweniec Matej Zagar, tam już nie powiększył swojego dorobku punktowego. Z ogromnym uczuciem niedosytu ma prawo wyjeżdżać ze swojego kraju Niels Kristian Iversen. "Puka" z punktów zwyczajnie okradł rodak Jesper Steentoft. Niby sędzia, ale decyzje, które dziś podejmował wskazywały raczej na to, że na wieżyczkę dostał się ktoś zupełnie przypadkowy. Duńczyk za pulpitem sędziowskim w Danii. Po co? W 10. wyścigu Iversen jechał motocykl z przodu przed Nickim Pedersenem, ale ten drugi jak zwykle wybrał się tam, gdzie nie powinien i upadł (chwilę wcześniej będąc z przodu wciskał "Puka" w bandę). To było wielkie zaskoczenie, gdy wykluczony został Iversen. Mieliśmy ostatnie okrążenie, a więc wyniki zostały zaliczone. Steentoft widział na czele Jasona Doyle'a, choć pierwszy był Bartek Zmarzlik. Chwilę trwało odkręcanie punktacji, oczywiście po interwencji polskiej ekipy w parkingu...

WYNIKI TURNIEJU GP W HORSENS:

1. Maciej Janowski (Polska) - 1. miejsce w finale, 16 (2,3,1,3,1,3,3), 2. Chris Holder (Australia) - 2. miejsce w finale, 13 (1,0,3,1,3,3,2), 3. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 3. miejsce w finale, 15 (1,3,3,2,3,2,1), 4. Nicki Pedersen (Dania) - wykluczony w finale, 10 (2,1,2,2,1,2,w), 5. Greg Hancock (USA) 14 (3,2,3,3,2,1), 6. Antonio Lindback (Szwecja) 10 (3,3,2,1,1,w), 7. Matej Zagar (Słowenia) 8 (3,3,0,0,2,0), 8. Andreas Jonsson (Szwecja) 8 (0,2,2,3,0,1), 9. Bartosz Zmarzlik (Polska) 7 (2,1,3,1,0), 10. Jason Doyle (Australia) 7 (3,1,1,0,2), 11. Peter Kildemand (Dania) 7 (0,2,1,1,3), 12. Niels Kristian Iversen (Dania) 7 (2,1,w,3,1), 13. Piotr Pawlicki (Polska) 5 (0,0,0,2,3), 14. Anders Thomsen (Dania) 5 (1,2,0,2,0), 15. Chris Harris (Wielka Brytania) 4 (0,0,2,u,2), 16. Fredrik Lindgren (Szwecja) 2 (1,w,1,0,0).

KLASYFIKACJA PRZEJŚCIOWA GP 2016: 1. Woffinden - 39, 2. Holder - 39, 3. Hancock - 38, 4. Janowski - 36, 5. Lindback - 30, 6. Kildemand - 28, 7. Zagar - 26, 8. Doyle - 25, 9. Zmarzlik - 25, 10. Pedersen - 24, 11. Jonsson - 22, 12. Lindgren - 21, 13. Iversen - 19, 14. Pawlicki - 17, 15. Harris - 10.

GRAND PRIX 2016:

25 czerwca - GP Czech, Praga; 9 lipca - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff; 13 sierpnia - GP Szwecji, Malilla; 27 sierpnia - GP Polski, Gorzów; 10 września - GP Niemiec, Teterow; 24 września - GP Szwecji, Sztokholm; 1 października - GP Polski, Toruń; 22 października - GP Australii, Melbourne.

MONSTER ENERGY DRUŻYNOWY PUCHAR ŚWIATA 2016:

sobota 23 lipca, Vojens (Dania) - pierwszy półfinał: Polska, Dania, Czechy, Rosja; wtorek 26 lipca, Vastervik (Szwecja) - drugi półfinał: Australia, USA, Szwecja, Niemcy; piątek 29 lipca Manchester (Wielka Brytania) - baraż: drugie i trzecie drużyny z półfinałów; sobota 30 lipca, Manchester (Wielka Brytania) - wielki finał: Wielka Brytania, zwycięzcy obu półfinałów i barażu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.