Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Rywala gorzowscy futboliści - obrońcy tytułu - poznają w środę. Znów w Zielonej Górze, tym razem pierwszy zespół Falubazu zmierzy się z Formacją Port 2000 Mostki.

Młodzież z drugiego Falubazu, ekipa złożona z zawodników występujących w Centralnej Lidze Juniorów, więcej problemów narobiła nam w pierwszej połowie, gdzie szybko zdobyliśmy gola, ale gospodarze zaraz wyrównali. Po przerwie dwie bramki dla Stilonu zdobył Michał Chyrek, ale znów było nerwowo, gdy prezent zielonogórzanom zrobił bramkarz Maciej Wolarek. Ostatecznie jednak nie było dogrywki, a czwarte trafienie dla naszej drużyny.

Stilon znów jest w finale lubuskiego pucharu, ale powiedzmy szczerze - to są drugorzędne rozgrywki i 8 czerwca, nawet w przypadku ponownego zwycięstwa, nikt nie będzie silił się na święto, jeśli nie utrzymamy się w trzeciej lidze. Teraz liczy się tylko sobota i mecz z Foto Higieną Gać (godz. 17), a potem pozostałe cztery spotkania w lidze, w których każde potknięcie będzie dla niebiesko-białych jak wyrok.

FALUBAZ II ZIELONA GÓRA - STILON GORZÓW 2:4 (1:1)

BRAMKI: Torbiczuk (13.), Król (62.) - Jakubowski (7.), Chyrek dwie (53., 57.), Świtaj (88.)

STILON: Wolarek - Gołdyn, Mazalon, Ogrodowski, Szwiec - Nowak (46. min Ziajka), Wiśniewski, Kaczmarczyk, Maliszewski (78. min Malinowski) - Chyrek (72. min Świtaj), Jakubowski (46. min Szałas).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.