Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

- Oczywiście wrocławianie przejechali na odzyskiwanym dla ligi po pięciu latach przerwy torze w Poznaniu więcej okrążeń, ale nie pojechali tu żadnego poważnego meczu i sami do końca pewnie nie wiedzą jak on się zachowuje. Mają atut, mimo wszystko nie tak wielki, spróbujemy to wykorzystać. Trzeba skupić się maksymalnie na starcie i jak najszybciej dojechać do krawężnika. - mówił trener Stanisław Chomski przed trzecim meczem Stali Gorzów w tym sezonie. Po spotkaniu dodał: - Tor był ekstraligowy, pozwalał na emocjonujące wyścigi. O to chodzi.

Na początek żółto-niebiescy przyjechali za Taiem Woffindenem, a w starciu młodzieżowców mieliśmy kraksę. Po starcie Damian Dróżdż nie utrzymał motocykla przy krawężniku i podciął Adriana Cyfera, przez co został wykluczony. W powtórce drugi raz najszybciej spod taśmy wyjechał Maksym Drabik, ale na trzecim okrążeniu, genialnym atakiem po małej wcisnął się przed niego Bartek Zmarzlik. Dzięki temu gorzowianie objęli dwupunktowe prowadzenie.

Dalej mieliśmy trzy starty na remis. Popisy przywożącego trójki 37-letniego Tomasza Jędrzejaka, ale i rozważną jazdę naszych żużlowców, którzy w komplecie za każdym razem punktowali.

W czasie 6. wyścigu mogliśmy się przekonać jak wielu kibiców Stali skorzystało z tego, że do Poznania mogą dojechać w godzinę. Matej Zagar i Przemysław Pawlicki - pierwszy na własną prośbę, po zaledwie dwóch meczach, oddał kapitańską opaskę temu drugiemu - wieźli krajowego lidera Sparty Macieja Janowskiego na 5:1, a więcej niż połowa widowni na Golęcinie szalała z radości.

To nie był chwilowy zryw gorzowskich zawodników, a wygrywaliśmy drużynowo trzy biegi z rzędu. Zmarzlik zaprzeczył teorii, że w Poznaniu nie można nic zrobić z czwartego pola, po starcie założył wszystkich i wygrał z ogromną przewagą nad Woffindenem, a trzeci był Kasprzak. W 8. wyścigu oglądamy też coś zupełnie nowego: Niels Kristian Iversen mija Janowskiego po zewnętrznej! Nie mamy zer, prowadzimy na wyjeździe 29:19.

To było jednak do przewidzenia, że Sparta, siłą Woffindena i Jędrzejaka, spróbuje odrabiać straty. Nie spodziewaliśmy się jednak, że do tej dwójki w 9. biegu dołączy Czech Vaclav Milik, który na dystansie wyprzedził naszego Pawlickiego. Dwa razy 5:1 dla gospodarzy i błyskawicznie z przewagi Stali niewiele zostało, choć w kolejnych startach mieliśmy swoje atuty, choćby szybkiego Iversena, czy cały czas niepokonanego Bartka Zmarzlika. - Kluczowe jest dopasowanie motocykla, bo tor się zmienia, ja się pomyliłem, popełniłem też za dużo błędów i powędrowałem z nieba do piekła, bo wcześniej wygrywaliśmy dubletem, a teraz tak przegraliśmy - stwierdził nowy kapitan Stali Przemek Pawlicki.

Trener Chomski ma w zanadrzu dwa starty swojego genialnego młodzieżowca, jeden z nich wykorzystał w 11. wyścigu. Trzeba było podnieść się po dwóch ciosach rywali i to się udało. Zmarzlik znów był daleko z przodu, Zagar trzeci, a stalowcy odskakują tym razem na 4 pkt (35:31). Gospodarze nie mogli skorzystać z rezerwy taktycznej i na Bartka z Iversenem w kolejnym biegu obok Jędrzejaka musiał stanąć słaby w tym pojedynku, 20-letni junior Sparty Dróżdż. Pewnie liczyliśmy na coś więcej, ale to Zmarzlik stracił miano niepokonanego, a nie Jędrzejak. Mieliśmy piąty wyścig na remis, czyli na pewno lepszy wynik dla gospodarzy.

W 13. starcie to Sparta spodziewała się więcej, ale tym razem znalazł znakomite ustawienia nasz Pawlicki i z dużą przewagą wygrał z Drabikiem i Woffindenem. W ten sposób zapisał się na wyścigi nominowane, w których Stali miała za zadanie obronić minimalną przewagę.

Udało się gorzowianom zremisować. W 14. wyścigu jeszcze raz błysnął Czech Milik, który trochę dla nas nieoczekiwanie pokonał Pawlickiego i Zmarzlika.

W Lesznie Iversen był wściekły, gdy wycofywaliśmy go z ostatniego biegu spotkania, ale później musiał przyznać rację trenerowi Chomskiemu, bo Zmarzlik zrobił co trzeba i Unię pokonaliśmy. "Puk" mógł zostać bohaterem meczu w Poznaniu. Przekombinował jednak na starcie i znalazł się na końcu stawki. Zagar próbował, ale nie był w stanie dogonić dwóch najlepszych zawodników tego spotkania, dwóch ze Sparty. - Tylko remis, a może jednak to jest aż remis, bo Wrocław na tym torze w przyszłości z pewnością nie pogubi zbyt wielu punktów - podsumował ten mecz Zmarzlik. - Nie byłem zmęczony po wczorajszym turnieju Grand Prix, spałem całą noc w podróży, nie mam z tym problemu. W 14. wyścigu to był mój błąd. Jeśli będziemy wygrywać w domu i remisować na wyjazdach to sami sobie policzcie jak ten sezon ułoży się dla Stali. Cali i zdrowi, po emocjonującym meczu wracamy do domu i teraz szykujemy się na mocny Toruń.

WROCŁAW - GORZÓW:

1. wyścig - 3:3 - Woffinden, Iversen, Jensen, Milik;

2. wyścig - 2:4 (5:7) - Zmarzlik, Drabik, Cyfer, Dróżdż (w);

3. wyścig - 3:3 (8:10) - Jędrzejak, Zagar, Pawlicki, Morris (d);

4. wyścig - 3:3 (11:13) - Drabik, Kasprzak, Cyfer, Janowski;

5. wyścig - 3:3 (14:16) - Jędrzejak, Iversen, Jensen, Morris (w);

6. wyścig - 1:5 (15:21) - Zagar, Pawlicki, Janowski, Dróżdż (d);

7. wyścig - 2:4 (17:25) - Zmarzlik, Woffinden, Kasprzak, Milik;

8. wyścig - 2:4 (19:29) - Iversen, Janowski, Jensen, Drabik;

9. wyścig - 5:1 (24:30) - Woffinden, Milik, Zagar, Pawlicki;

10. wyścig - 5:1 (29:31) - Woffinden, Jędrzejak, Kasprzak, Cyfer;

11. wyścig - 2:4 (31:35) - Zmarzlik, Milik, Zagar, Janowski;

12. wyścig - 3:3 (34:38) - Jędrzejak, Zmarzlik, Iversen, Dródż;

13. wyścig - 3:3 (37:41) - Pawlicki, Drabik, Woffinden, Kasprzak;

14. wyścig - 3:3 (40:44) - Milik, Pawlicki, Zmarzlik, Drabik;

15. wyścig - 5:1 (45:45) - Woffinden, Jędrzejak, Zagar, Iversen.

BETARD SPARTA WROCŁAW - STAL GORZÓW 45:45

SPARTA: Tai Woffinden 15+1 bonus (3,2,3,3,1,3), Vaclav Milik 7+1 (0,0,2,2,3), Tomasz Jędrzejak 13+2 (3,3,2,3,2), Nick Morris 0 (d,w,-,-), Maciej Janowski 3 (0,1,2,0,-), Damian Dróżdż 0 (w,d,0), Maksym Drabik 7 (2,3,0,2,0).

STAL: Niels Kristian Iversen 8+1 bonus (2,2,3,1,0), Michael Jepsen Jensen 3+1 (1,1,1,-,-), Matej Zagar 8 (2,3,1,1,1), Przemysław Pawlicki 8+1 (1,2,0,3,2), Krzysztof Kasprzak 4 (2,1,1,0), Bartosz Zmarzlik 12+1 (3,3,3,2,1), Adrian Cyfer 2+1 (1,1,0).

WYNIKI Z 4. KOLEJKI:

Betard Sparta Wrocław - Stal Gorzów 45:45, ROW Rybnik - MrGarden GKM Grudziądz 55:35, Falubaz Zielona Góra - Fogo Unia Leszno 50:40, Get Well Toruń - Unia Tarnów 48:42.

Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach.

ZALEGŁY MECZ 1. KOLEJKI:

piątek 6 maja:

godz. 19.30 nSport+ Falubaz Zielona Góra - Betard Sparta Wrocław

PROGRAM 5. KOLEJKI:

niedziela 8 maja:

godz. 17 nSport+ MrGarden GKM Grudziądz - Falubaz Zielona Góra

godz. 17 Fogo Unia Leszno - ROW Rybnik

godz. 19.30 nSport+ Stal Gorzów - Get Well Toruń

godz. 19.30 Unia Tarnów - Betard Sparta Wrocław

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 minut wcześniej, a prezentacja zawodników 15 minut przed pierwszym wyścigiem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.