Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Zmagania w Słowenii potwierdziły, że w Grand Prix czeka nas sezon szalony, a wielką sztuką będzie wytypowanie nie tylko zwycięzcę całego cyklu, ale także każdego z jedenastu turniejów, czy nawet poszczególnych wyścigów. Po 20. biegach w Krsko najlepszy wrocławianin Maciej Janowski miał na koncie 10 pkt, a dwunasty Szwed Fredrik Lindgren (zastępował kontuzjowanego Jarosława Hampela z Falubazu Zielona Góra) ledwie trzy mniej. Tak wyrównanej stawki w wyścigu o mistrza świata nie było już dawno. Po fazie zasadniczej trzeba było się nieźle, matematycznie pogimnastykować, aby wyłonić szczęśliwą ósemkę do półfinałów. Niestety wtedy okazało się, że po punkcie zabrało dwójce młodych debiutantów z Polski - Bartkowi Zmarzlikowi ze Stali Gorzów i Piotrowi Pawlickiemu z Unii Leszno.

Turniej dla Bartka zaczął się jak marzenie. W 3. wyścigu nieźle wystartował, przytomnie przejechał pierwszy wiraż, a na przeciwległej prostej pokazał swój wielki talent do ścigania się na żużlu i wysunął się na czołowe miejsce, m.in. przed Nicki Pedersena. - Dalej jednak nie miałem tyle szczęścia, w kolejnym biegu uciekłem ze słabego, trzeciego pola, ale sędzia przerwał start, bo był nierówny z winy innego zawodnika - opowiadał Zmarzlik. - W powtórce już nie było tak dobrze, a na ostatnim wirażu dałem się objechać Taiowi Woffindenowi.

Gorzowianin nie wiedział, że właśnie ten błąd odbierze mu półfinał, a obrońcy złotego medalu da awans z ósmego miejsca. W 13. wyścigu Zmarzlik dobrze wystartował, na dystansie zaraz minął go jednak szybki Australijczyk Jason Doyle. - A w kolejnym starcie popełniłem błąd jak szkółkowicz - mówił młodzieżowiec Stali, najważniejsze jednak, że cały czas się uśmiechał. - Prowadziłem, wjechałem w koleinę, musiałem zapanować nad motocyklem, spadłem na trzecie miejsce. Znów uciekł punkt. Nie ma jednak żadnego dramatu i rozpaczania. Wyciągnę wnioski i za dwa tygodnie jedziemy dalej do Warszawy. Świetnie, że jestem w tej stawce i będzie jeszcze doskonała zabawa w dziesięciu turniejach. Przed zawodami nie było szalonego napięcia, przecież ja nic nie muszę i powinienem ten start traktować jak każdy inny, bo wszędzie chcę się fajnie ścigać i najlepiej jeździć z przodu. Teraz z takim samym nastawieniem ruszamy na niedzielną ligę do Poznania.

Zmarzlik nie wspomniał, że w czasie 13. biegu na chwilę zamknęliśmy oczy, gdy nasz żużlowiec odzyskiwał drugie miejsce, przejeżdżając tuż przed nosem Pawlickiemu. To była naprawdę szalona akcja młodego chłopaka z numerem 95, godna Grand Prix...

Zwycięstwo Petera Kildemanda jest sporą niespodzianką, bo przecież mocno poobijany na początku sezonu Duńczyk jeszcze podczas ostatniego meczu ligowego w Polsce czuł się tak źle, że nieatakowany spadał z motocykla. Medaliści GP z sezonu 2015 - Woffinden, Hancock i Pedersen - tym razem nie załapali się na podium, ale przebili się do półfinałów. 14 maja na Stadionie Narodowym ścisła czołówka będzie zupełnie inna? To możliwe. Krsko pokazało, że tu naprawdę nie ma zdecydowanego faworyta, a Polacy, także Zmarzlik, dodadzą cyklowi całą masę pozytywnych emocji.

WYNIKI TURNIEJU GP W KRSKO:

1. Peter Kildemand (Dania) - 1. miejsce w finale, 15 (1,3,3,1,1,3,3), 2. Jason Doyle (Australia) - 2. miejsce w finale, 13 (1,0,3,3,2,2,2), 3. Chris Holder (Australia) - 3. miejsce w finale, 14 (3,2,0,3,2,3,1), 4. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 4. miejsce w finale, 10 (2,1,3,2,0,2,0), 5. Maciej Janowski (Polska) 10 (3,0,1,3,3,0), 6. Antonio Lindback (Szwecja) 10 (2,2,0,3,3,0), 7. Greg Hancock (USA) 10 (1,3,3,0,2,1), 8. Nicki Pedersen (Dania) 10 (2,3,2,1,1,1), 9. Bartosz Zmarzlik (Polska) 8 (3,0,2,2,1), 10. Niels Kristian Iversen (Dania) 8 (0,1,2,2,3), 11. Piotr Pawlicki (Polska) 8 (3,2,t,1,2), 12. Fredrik Lindgren (Szwecja) 7 (0,2,2,2,1), 13. Andreas Jonsson (Szwecja) 6 (1,1,1,0,3), 14. Matej Zagar (Słowenia) 4 (0,3,w,1,0), 15. Chris Harris (Wielka Brytania) 3 (2,t,1,0,0), 16. Denis Stojs (Słowenia) 1 (0,0,1,0,0), 17. Nick Skorja (Słowenia) 1 (1), 18. Matic Ivacic (Słowenia) 0 (0).

KLASYFIKACJA PRZEJŚCIOWA GP 2016: 1. Kildemand - 15, 2. Holder - 14, 3. Doyle - 13, 4. Woffinden - 10, 5. Hancock - 10, 6. Pedersen - 10, 7. Janowski - 10, 8. Lindback - 10, 9. Iversen - 8, 10. Zmarzlik - 8, 11. Pawlicki - 8, 12. Lindgren - 7, 13. Jonsson - 6, 14. Zagar - 4, 15. Harris - 3.

GRAND PRIX 2016:

14 maja - GP Polski, Warszawa; 11 czerwca - GP Danii, Horsens; 25 czerwca - GP Czech, Praga; 9 lipca - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff; 13 sierpnia - GP Szwecji, Malilla; 27 sierpnia - GP Polski, Gorzów; 10 września - GP Niemiec, Teterow; 24 września - GP Szwecji, Sztokholm; 1 października - GP Polski, Toruń; 22 października - GP Australii, Melbourne.

MONSTER ENERGY DRUŻYNOWY PUCHAR ŚWIATA 2016:

sobota 23 lipca, Vojens (Dania) - pierwszy półfinał: Polska, Dania, Czechy, Rosja; wtorek 26 lipca, Vastervik (Szwecja) - drugi półfinał: Australia, USA, Szwecja, zwycięzca kwalifikacji; piątek 29 lipca Manchester (Wielka Brytania) - baraż: drugie i trzecie drużyny z półfinałów; sobota 30 lipca, Manchester (Wielka Brytania) - wielki finał: Wielka Brytania, zwycięzcy obu półfinałów i barażu.

Narodziny żużlowej gwiazdy. "Chcę napisać w Stali swoją, głośną historię"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.