Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

To ma być rok wyjątkowy dla polskich kibiców, bo stałych uczestników w wyścigu o żużlowego mistrza świata biało-czerwoni będą mieli aż czterech. Do Jarosława Hampela, który po kontuzji powinien wrócić do rywalizacji na majowy turniej Grand Prix w Warszawie (w Słowenii zastąpi go Szwed Fredrik Lindgren), a także Macieja Janowskiego, dołączyli debiutanci - Piotr Pawlicki i Bartosz Zmarzlik.

Wychowanek Stali Gorzów w 2015 roku został indywidualnym mistrzem świata juniorów. Miejsce w cyklu GP wywalczył podczas Grand Prix Challenge w Rybniku, gdzie został nominowany przez trenera żużlowej kadry Marka Cieślaka. - Usłyszałem, że zrobiłem to trochę na skróty, ale przecież ja sobie tej drogi nie wymyśliłem, Polska też tam miała miejsce. Myślę, że występami w lidze na taką nagrodę sobie zapracowałem - mówił Zmarzlik. - Za młody, za mało doświadczony, złości mnie takie gadanie, skoro Bartek jest w tym gronie, to znaczy, że sobie na to zasłużył - dodał Stanisław Chomski, trener stalowców. - Nie wolno nikomu za wcześnie wieszać medali, bo to jest żużel. Stawiam, że Zmarzlik mocno powalczy o utrzymanie w czołowej ósemce, a to już będzie sukces. Pewne jest, że razem z Piotrkiem Pawlickim zdecydowanie ubarwią ten cykl, bo na torze są nieustępliwi, a starzy wyjadacze będą chcieli im udowodnić, że Grand Prix to zupełnie inna bajka, a czas młodych Polaków jeszcze nie nadszedł.

Zmarzlik startował już cztery razy w turniejach GP na domowym torze. Był trzy razy w finale, a w 2014 roku został najmłodszym zwycięzcą w historii pojedynczej imprezy. Odjechał także jeden wyścig w czasie ubiegłorocznego, przerwanego turnieju na Stadionie Narodowym w stolicy. W polskiej ekstraklasie nie zwalnia tempa, przed rokiem miał czwartą średnią, teraz po dwóch meczach przewodzi stawce razem z kolegą klubowym Krzysztofem Kasprzakiem.

Przed obecnym sezonem gorzowski żużlowiec wzmocnił swój team. Do sprawdzonej ekipy doszedł Grzegorz Musiał, który wcześniej współpracował z Matejem Zagarem, a więc dobrze poznał realia i tory Grand Prix. Zmarzlik w Memoriale Edwarda Jancarza i finale Złotego Kasku przegrał tylko z Patrykiem Dudkiem. W tym drugim turnieju zapewnił sobie prawo występu w eliminacjach do GP 2017 oraz indywidualnych mistrzostw Europy. - SEC sobie od razu odpuściłem, skupiam się na Grand Prix oraz ligach w Polsce i Szwecji, to mi wystarczy, nie będę też bronił tytułu juniorskiego, może pomogę drużynie - opowiadał Bartek. - Jadę też w eliminacjach do GP, bo chcę zrobić wszystko, aby nie wypaść z cyklu już po jednym sezonie. Liczę na jazdę w tak doborowej stawce na dłużej, bo to mnie naprawdę kręci.

W sobotę Zmarzlik zacznie pisać swoją nową, sportową historię podczas turnieju w Krsko. Wylosował nr 12, a więc zacznie zawody z pól zewnętrznych. - Będzie trening, także zobaczymy co tam trzeba ustawić, pewne jest, że pojedziemy w lewo, także żadnych niespodzianek się nie spodziewam - śmiał się nasz debiutant. - Nie dam się zwariować, nie będę wpychał się na podium, powalczę jak zwykle. Gdzie może być lepsza zabawa na żużlu i nauka jak nie obok tylu mistrzów świata. Samo nic nie przychodzi, dlatego zimą pracowaliśmy dwa razy mocniej, zadbałem o dietę, zrzuciłem parę kilo. Od teraz zaczynamy zbierać punkty. Oby było ich tyle, aby na koniec października w Australii dały jakiś fajny wynik.

LISTA STARTOWA TURNIEJU GP W KRSKO:

1. Piotr Pawlicki (Polska, numer na plastronie 777), 2. Jason Doyle (Australia, 69), 3. Chris Harris (Wielka Brytania, 37), 4. Matej Zagar (Słowenia, 55), 5. Maciej Janowski (Polska, 71), 6. Andreas Jonsson (Szwecja, 100), 7. Denis Stojs (Słowenia, 16), 8. Tai Woffinden (Wielka Brytania, 108), 9. Niels Kristian Iversen (Dania, 88), 10. Nicki Pedersen (Dania, 3), 11. Peter Kildemand (Dania, 25), 12. Bartosz Zmarzlik (Polska, 95), 13. Greg Hancock (USA, 45), 14. Chris Holder (Australia, 23), 15. Antonio Lindback (Szwecja, 85), 16. Fredrik Lindgren (Szwecja, 66). Rezerwowi: 17. Nick Skorja (Słowenia), 18. Matic Ivacic (Słowenia).

GRAND PRIX 2016:

30 kwietnia - GP Słowenii, Krsko; 14 maja - GP Polski, Warszawa; 11 czerwca - GP Danii, Horsens; 25 czerwca - GP Czech, Praga; 9 lipca - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff; 13 sierpnia - GP Szwecji, Malilla; 27 sierpnia - GP Polski, Gorzów; 10 września - GP Niemiec, Teterow; 24 września - GP Szwecji, Sztokholm; 1 października - GP Polski, Toruń; 22 października - GP Australii, Melbourne.

MONSTER ENERGY DRUŻYNOWY PUCHAR ŚWIATA 2016:

sobota 23 lipca, Vojens (Dania) - pierwszy półfinał: Polska, Dania, Czechy, Rosja; wtorek 26 lipca, Vastervik (Szwecja) - drugi półfinał: Australia, USA, Szwecja, zwycięzca kwalifikacji; piątek 29 lipca Manchester (Wielka Brytania) - baraż: drugie i trzecie drużyny z półfinałów; sobota 30 lipca, Manchester (Wielka Brytania) - wielki finał: Wielka Brytania, zwycięzcy obu półfinałów i barażu.

KLASYFIKACJA KOŃCOWA GP 2015: 1. Woffinden - 163 pkt, 2. Hancock - 147, 3. Pedersen - 131, 4. Iversen - 120, 5. Doyle - 114, 6. Zagar - 107, 7. Janowski - 106, 8. Holder - 95, 9. Kildemand - 92, 10. Jonsson - 88, 11. Jensen - 84, 12. Batchelor - 59, 13. Harris - 55, 14. Jonasson - 55, 15. Kasprzak - 45, 16. Hampel - 31.

Narodziny żużlowej gwiazdy. "Chcę napisać w Stali swoją, głośną historię"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.