Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

W meczu 23. kolejki gorzowscy piłkarze ręczni pokonali ekipę Sambora w Tczewie 25:22. Kto wie, czy ważniejsze wieści nie nadeszły jednak z Żukowa, gdzie w innym pojedynku pomorskiej drugiej ligi GKS zremisował z Tytanami Wejherowo i teraz to Stal Gorzów samotnie prowadzi w wyścigu o pierwszą ligę.

Naszego trenera zapytaliśmy, czy przypadkiem poniedziałku nie zaczął od wizyty na poczcie, aby w jakiś specjalny sposób podziękować ekipie z Wejherowa, która znów wyprostowała nam drogę do bezpośredniego awansu. - Nie skorzystałem z poczty, bo Tytanom mamy zamiar podziękować osobiście - wyjaśnił Janusz Szopa. - Jeden z naszych zawodników jeździ często tą trasą i specjalny prezent przekaże wprost do rąk chłopaków, którym od teraz sporo zawdzięczamy. W takich momentach cieszy, że sport wygrywa, nikt nikomu nie odpuszcza. My też musimy o tym pamiętać na finiszu ligi, a teraz z pewnością obciążenie będzie większe, bo znów wszystko zależy od nas. Wierzę, że poradzimy sobie w stylu godnym lidera i teraz głównego kandydata do awansu.

Gorzowianie właściwie już otrząsnęli się z problemów chorobowych. Kontuzje leczą Marcin Gałat i Łukasz Bartnik, a w Tczewie nie zagrali zawodnicy dojeżdżający z Zielonej Góry, bo... - Nie dopilnowali terminu badań lekarskich - wyjaśnił Szopa. - Mecz z Samborem to była trudna przeprawa i gdybyśmy tam coś stracili to właśnie plulibyśmy sobie w brodę. Diabeł tkwi w szczegółach i trzeba ich pilnować. Mam nadzieję, że zespół nie będzie mi już dostarczał takich zmartwień.

W tym tygodniu stalowcy będą trenować jeszcze dwa razy, a później spotkają się zaraz po świętach. 2 kwietnia podejmą w swojej hali Cartusię Kartuzy. - Liczę, że te wieści z Żukowa zmobilizują wszystkich maksymalnie i znów zaczniemy pracować przy optymalnej frekwencji. Nasz kierownik Robert Wałcerz walczy z poważną chorobą i te trzy wygrane na finiszu, ten wymarzony awans, to byłaby piękna dedykacja i wyjątkowe wsparcie także dla niego, bo w jego przypadku też nie wyobrażamy sobie innego scenariusza jak zwycięstwo i powrót do drużyny. Zapraszam kibiców do hali. Liczymy, że w tej arcyważnej końcówce staną za nami murem. Zostało już naprawdę niewiele, aby gorzowska piłka ręczna w barwach Stali wróciła wysoko, bo na zaplecze ekstraklasy. Do pokonania pozostały trzy przeszkody. Nie będzie łatwo, jest już tak blisko, a ciągle tak daleko. Walczymy dalej. Nie możemy pozwolić, aby taka szansa nam uciekła, bo sportowy los już się drugi raz do nas nie uśmiechnie. Musimy pokazać, że na ten jeden łut szczęścia zasłużyliśmy - zakończył Szopa.

Pierwszy zespół bezpośrednio awansuje do I ligi, drugi zagra o awans w barażach.

POZOSTAŁE MECZE GORZOWA I ŻUKOWA DO KOŃCA SEZONU:

środa 23 marca: zaległe spotkanie AZS UKW Bydgoszcz - GKS Żukowo;

24. kolejka, 2 kwietnia: Stal - Cartusia Kartuzy, Henri Lloyd - GKS;

25. kolejka, 9 kwietnia: AZS UKW Bydgoszcz - Stal, GKS - Wybrzeże II Gdańsk;

26. kolejka, 16 kwietnia: Stal - Szczypiorniak Olsztyn, SMS II Gdańsk - GKS.

Najważniejsze puchary od "Misia" tym razem wyjechały w Polskę [ZDJĘCIA]

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.