Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

"Kiedy tylko zauważyli to nasi piłkarze od razu pobiegli na ratunek Romkowi, który dla nich jest częścią tej drużyny. Niestety, nikt z organizatorów nawet nie zareagował." - czytamy na oficjalnej stronie internetowej Stilonu. - Dzięki chłopaki. Dla mnie wszyscy dziś zaliczyliście po asyście. Asystowaliście w mojej obronie - to słowa kamerzysty.

Sam mecz stilonowcy zaczęli źle, pierwsi stracili gola, ale później straty odrobili z nawiązką. - W ostatnich dwóch sparingach zagraliśmy z bardzo dobrymi przeciwnikami, oba mecze wygraliśmy. W przypadku Drawy Drawsko Pomorskie w środę byłem zadowolony z gry i z wyniku. Dziś mogę być zadowolony tylko z wyniku. Mamy jeszcze dwa tygodnie, żeby się obudzić i od początku wychodzić skoncentrowanym. A nie tak jak dotychczas wychodzimy rozluźnieni, tracimy bramkę i potem musimy gonić wynik - podsumował nasz trener Dariusz Borowy.

W najbliższą środę w Barlinku zagramy ze Stalą Lipiany, a w sobotę pierwszy w 2016 roku mecz o stawkę - starcie Stilonu z Wartą Gorzów w okręgowym Pucharze Polski.

STILON GORZÓW - ŚWIT SKOLWIN SZCZECIN 3:1 (1:1)

BRAMKI DLA STILONU: Chyrek (26.), Szałas (66.), Posmyk (89.)

STILON: Wolarek - Gołdyn, Somrani, Bil, Szwiec (55. min Mazalon) - Szałas (80. min Nowak), Wiśniewski, Kaczmarczyk (68. min Ogrodowski), Maliszewski (53. min Świtaj) - Chyrek (63. min Mrozek), Ziajka (46. min Posmyk).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.