Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Dziś gorzowianki czeka misja niemożliwa, czyli bój z mistrzyniami Polski i aktualnymi liderkami TBLK - Wisłą w Krakowie. Tam nikt w tym sezonie jeszcze nie wygrał, żaden przyjezdny nie zbliżył się do wiślaczek na mniej niż 14 pkt. Krakowianki rozpoczęły 2016 rok od piątego z rzędu zwycięstwa w Eurolidze. W starciu z naszymi akademiczkami też są murowanymi faworytkami.

Kluczowe dla naszych losów będą kolejne gry. Za tydzień podejmiemy MUKS Poznań, a w następnych czterech kolejkach czekają nas aż trzy wyjazdy - do Gdyni, Sosnowca oraz Siedlec. Tam będziemy udowadniać, czy 10. miejsce w tabeli i ledwie jedna wygrana więcej od najsłabszej ekipy w lidze, to szczyt naszych możliwości.

Być może w tych grach znów zobaczymy na boisku Darię Stelmach, która wraca na boisko po wyleczeniu poważnej kontuzji. 21-latka była odkryciem poprzedniego sezonu, przy Sharnee Zoll-Norman zrobiła wielkie postępy. - Pierwszy raz po dłuższej przerwie zagrała tuż przed świętami w meczu juniorek starszych - opowiadał Robert Pieczyrak, drugi trener KSSSE AZS PWSZ. - Bardzo dobrze wypadła w pierwszym pojedynku w 2016 roku, nasze rezerwy grały na zapleczu ekstraklasy z drugą drużyną MUKS w Poznaniu. Gdy ktoś ma smykałkę do koszykówki, to pewnych rzeczy nigdy nie zapomina. Brakuje jej trochę ogrania, ale to normalne. Jedna z rywalek spadła na nią, trochę zabolało i resztę meczu musieliśmy odpuścić, ale to nie miało nic wspólnego z kontuzjowaną wcześniej nogą. Odpuściliśmy jej wyjazd do Krakowa, będziemy obserwować jak Daria w dużym spokoju dochodzi do siebie, nie ma żadnej, konkretnej daty jej powrotu do pierwszej drużyny. To może zdarzyć się z dnia na dzień, wszystko zależy od nabrania pewności i aktualnej dyspozycji.

Rezerwy AZS PWSZ bardzo dobrze radzą sobie w pierwszej lidze, choć akurat w nowym roku nie grały w pełnym składzie i w Poznaniu przegrały 41:50 (18 pkt i 12 zbiórek Alicji Witkowskiej, 11 pkt Stelmach), a wczoraj uległy Koronie w Krakowie 58:60 (Natalia Sobek - 31 pkt, 12/25 z gry). Wyniki drugiej drużyny to jednak sprawa całkowicie drugorzędna. To ma być bardzo dobry poligon doświadczalny dla podnoszenia indywidualnych umiejętności i jak najszybszego dochodzenia do poziomu ekstraklasy.

PROGRAM 14. KOLEJKI:

sobota 9 stycznia: Wisła Can Pack Kraków - KSSSE AZS PWSZ Gorzów (godz. 17), Energa Toruń - MKK Siedlce, Ślęza Wrocław - Widzew Łódź, Pszczółka AZS UMCS Lublin - MKS Polkowice;

niedziela 10 stycznia: Artego Bydgoszcz - JAS FBG Zagłębie Sosnowiec;

środa 13 stycznia: Basket Gdynia - JTC Pomarańczarnia MUKS Poznań.

Osiem czołowych drużyn po fazie zasadniczej zagra w play-off o mistrzostwo Polski. Pozostałe zespoły będą walczyć o utrzymanie.

Pozostałe mecze KSSSE AZS PWSZ w fazie zasadniczej:

15. kolejka, 16 stycznia, godz. 18: w domu z JTC Pomarańczarnia MUKS Poznań;

16. kolejka, 23 stycznia: wyjazd do Basketu Gdynia;

17. kolejka, 6 lutego: wyjazd do JAS FBG Zagłębie Sosnowiec;

18. kolejka, 10 lutego: w domu z MKS Polkowice;

19. kolejka, 28 lutego: wyjazd do MKK Siedlce;

20. kolejka, 4 marca: w domu z Widzewem Łódź;

21. kolejka, 15 marca: wyjazd do Ślęzy Wrocław;

22. kolejka, 19 marca: wyjazd do Energi Toruń.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.