Stelmet Zielona Góra dokonał niemożliwego, awansował do ćwierćfinału Eurocup, eliminując niepokonany Unics Kazań. Druga połowa była jak nokaut, a kluczowy mecz Stelmet wygrał 71:54.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sprawa awansu nie wyglądała optymistycznie po pierwszym starciu Stelmetu z Uniksem na boisku w Zielonej Górze. Przed tygodniem mistrzowie Polski przegrali u siebie 68:72. W środę w Kazaniu potrzebowali zatem do szczęścia wygraną różnicą pięciu punktów. Zuchwale było głośno o tym myśleć, a cóż dopiero zrobić?! Wprawdzie wcześniej mistrzowie Polski wygrywali wyjazdowe spotkania z Lokomotivem Kubań Krasnodar i Zenitem St Petersburg, jednak wówczas chodziło o rozgrywki grupowe oraz sytuacje, w których mocarze z Rosji mogli sobie pozwalać na słabość. Unics zaś nie mógł.

Tylko w pierwszej kwarcie rewanżu zdarzył się moment, w którym dało się wątpić w Stelmet. Unics prowadził 16:7, 18:10. Na szczęście wkrótce po tym walka się wyrównała, a Stelmet odrobił straty, w połowie meczu przegrywał 29:33. Ale dopiero nadchodził czas na rzeczy zdumiewające... W trzeciej kwarcie koszykarze z Zielonej Góry znokautowali faworyta 23:10. Obrona była wielka. Gracze Stelmetu, chociaż przegrywali pojedynki o zbiórki, uzyskali przewagę, której chyba nawet sami nie spodziewali się uzyskać.

Stelmet w sposób niewiarygodny ogrywał lepiej uzbrojonego rywala. A czasu zostawało już na tyle mało, że rywal musiał się spieszyć, stąd szukał sposobu na pościg w rzutach z dystansu. Snajperzy rosyjskiej drużyny upolowały dwie trójki z rzędu i... chyba za bardzo uwierzyli, że to jedyna słuszna metoda. Pomylili się. Dalej już nie trafiali. A mistrzowie Polski karali ich za pudła i błędy - straty, których było najwięcej.

Trzy minuty do końca. 54:70! Zbyt cenna to była zdobycz, żeby ją stracić. Dlatego Stelmet grał akcje długo i mądrze, Unics szybko, źle. I tak już aż do końca.

Czapki z głów przed trenerem Saso Filipovskim i jego koszykarzami. Przerwali serię dziewięciu kolejnych zwycięstw Uniksu. Awansowali do grona ośmiu najmocniejszych drużyn Eurocup. I grają dalej! Przed nimi ćwierćfinał i wyprawa na Wyspy Kanaryjskie, dwa mecze z Herbalife Gran Canaria Las Palmas. Teraz stawką będzie już półfinał.

UNICS KAZAŃ - STELMET BC ZIELONA GÓRA 54:71

Pierwszy mecz 72:68 dla Kazania, awans Stelmet.

KWARTY: 18:15, 15:14, 10:23, 11:19.

UNICS: Kaimakoglou 12 (2x3), Ponkraszow 10 (2), Lichodziej 7, Langford 6, Parachouski 2 oraz Williams 7, Colom 7 (2), Panin 3 (1), Banić, Gubanow, Milaknis.

STELMET: Ponitka 18 (2x3), Bost 17 (2), Moldoveanu 12 (1), Koszarek 9 (1), Borovnjak 6 oraz Zamojski 5 (1), Gruszecki 3 (1), Djurisić 1, Hrycaniuk, Szewczyk.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej