Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

To będzie coś, jeżeli pierwszy etap tegorocznych rozgrywek gorzowska drużyna zakończy bez porażki. Pierwszy etap, bo po meczu z Mazurem stalowców czeka aż trzytygodniowa przerwa. Nie zagramy w następną sobotę 29 października. Na prośbę rywali pojedynek 8. kolejki z SMS Gdańsk został przełożony na środę 16 listopada. Zamieniony został też gospodarz - to był nasz warunek. Pierwsze spotkanie zagramy w Gorzowie, a nie nad morzem. W ten sposób Stal ma w kalendarzu trzy mecze z rzędu w domu: w najbliższą sobotę z Mazurem Sierpc, ze Śląskiem Wrocław (12 listopada) oraz z SMS. 19 listopada zagramy na wyjeździe z jedną z czołowych ekip grupy A pierwszej ligi - Pomezanią Malbork.

Już przed poprzednim wyjazdem do Wielunia (zremisowaliśmy tam 23:23) w naszym zespole pojawiły się choroby. Z problemami zdrowotnymi walczył też trener stalowców. - Na dziś martwi mnie zdrowie Staszka Gębali, nie wiem, czy zagra i nie wiem co będzie z Dominikiem Droździkiem, bo z temperaturą 39 stopni leży w łóżku - opowiadał Dariusz Molski. - Takie problemy w trakcie sezonu dopadają wszystkie zespoły i jeśli tym razem nie uda się ich przezwyciężyć to będziemy musieli sobie poradzić bez tych dwóch graczy.

Mazur zdobył do tej pory tylko 2 pkt. To oznacza, że Stal w sobotę czeka jeden z łatwiejszych pojedynków w tym sezonie? - Ktoś punkty zdobywa, a ktoś nie, akurat beniaminek z Sierpca nie miał do tej pory szczęścia - stwierdził trener Molski. - Pokazał na inaugurację, że nie jest słabym zespołem, bo przegrał z Wągrowcem tylko trzema bramkami. Przyglądaliśmy się już razem z zespołem ich groźnym żądłom na trzech pozycjach z tyłu. Każdy z tych graczy jest dobrze zaawansowany technicznie, z różnorodnym arsenałem rzutowym. I z biodra i z przełożenia i z wyskoku. Potrafią też ograć rywala jeden na jeden. Po sześciu kolejkach również te nowe zespoły nauczyły się pierwszej ligi, debiutancka trema minęła i teraz z całą pewnością punktów będą szukać na każdym boisku.

O poziom widowiska nie martwi się kapitan Stali Oskar Serpina: - W tej lidze nie ma słabych zespołów. Jak już ktoś się znalazł nas tym poziomie to dąży do jak najwyższego profesjonalizmu i jak najlepszych wyników. I to widać po rozstrzygnięciach w naszej grupie, gdzie beniaminkowie punktują. Spodziewam się w sobotę tak trudnej przeprawy jak ostatnio w Wieluniu. Przy okazji proszę o wsparcie naszych fanów. Przy waszym dopingu od razu wszystko przychodzi nam łatwiej.

PROGRAM 7. KOLEJKI: Stal Gorzów - Mazur Sierpc (sobota, godz. 16, hala przy ul. Szarych Szeregów), Śląsk Wrocław - Spójnia Gdynia, Pomezania Malbork SMS ZPRP Gdańsk, GKS Żukowo - MKS Wieluń, Grunwald Poznań - Nielba Wągrowiec, Sokół Browar Kościerzyna - Real Astromal Leszno, Wisła II Płock - Warmia Traveland Olsztyn.

1. Warmia Traveland Olsztyn 6 11 185:146
2. Spójnia Gdynia 5 10 141:103
3. Pomezania Malbork 6 10 164:145
4. Stal Gorzów 6 9 159:140
5. Nielba Wągrowiec 6 7 181:178
6. SMS ZPRP Gdańsk 5 7 140:124
7. Real Astromal Leszno 6 6 164:148
8. MKS Wieluń 6 6 140:142
9. Sokół Browar Kościerzyna 6 4 148:155
10. Wisła II Płock 6 4 151:167
11. Grunwald Poznań 6 4 144:174
12. Mazur Sierpc 6 2 145:167
13. GKS Żukowo 6 2 149:178
14. Śląsk Wrocław 6 0 148:192
Pierwsza drużyna awansuje do PGNiG Superligi o ile spełni wymagania licencyjne. Dwa ostatnie zespoły spadną do drugiej ligi. SMS ZPRP Gdańsk nie ma prawa awansu i nie spada.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.