Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Na razie do gorzowskiej kolekcji medalowej w Rio de Janeiro dołożył się Bartosz Tyszkowski, który wywalczył srebro w pchnięciu kulą.

Brązowy medalista z Londynu, 28-letni Łukasz Mamczarz, w skoku wzwyż w kategorii T42 zajął w Rio czwarte miejsce. Zawodnik Startu Gorzów zaliczył w pierwszych próbach wysokości 160 cm, 165, 168, 171 i 174. Poprzeczkę zawieszoną na 177 cm pokonał w drugiej próbie i to był jego najlepszy rezultat w tym sezonie (rekord życiowy Mamczarza to 182 cm). Dwa razy nie dał rady na 180 cm. Trzecią próbę przeniósł na 183 cm i to podejście też nie było udane. Czołowa trójka tego konkursu była wyraźnie lepsza, wszyscy bili rekordy życiowe. Wygrał Mariyappan Thangavelu z Indii - 189 cm, srebro trafiło do Sama Grewe (USA), a brąz do kolejnego reprezentanta Indii Bhati Varun Singh - obaj 186 cm.

29-letni Mateusz Michalski, złoty medalista na 200 metrów i srebrny na 100 metrów igrzysk paraolimpijskich w Londynie, w finale na 100 m w kategorii T13 w Rio de Janeiro był piąty z czasem 11,01 sekundy. Wygrał Irlandczyk Jason Smyth - 10,64, drugi był Johannes Nambala z Namibi - 10,78, a trzeci Chad Perris (Australia) - 10,83.

REPREZENTANCI STARTU GORZÓW W RIO:

lekkoatetyka

Renata Śliwińska

Tomasz Blatkiewicz - 8. miejsce w rzucie dyskiem

Krzysztof Ciuksza

Adrian Imianowski - 5. miejsce w rzucie dyskiem

Maciej Lepiato

Łukasz Mamczarz - 4. miejsce w skoku wzwyż

Mateusz Michalski - 5. miejsce w biegu na 100 m

Lech Stoltman

Bartosz Tyszkowski - srebro w pchnięciu kulą

Łukasz Wietecki

łucznictwo

Milena Olszewska

Mamczarz jedzie do Rio. Dlaczego dla niego biegnie trzy tysiące ludzi


Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.