Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Była cała masa gratulacji od przedstawicieli miasta, województwa, klubu, związków sportowych. Padły deklaracje nagród dla naszych olimpijczyków, a te najokazalsze zasłużenie trafią do Karoliny Nai. 26-latka cztery lata temu z Londynu przywiozła brąz w dwójce na 500 metrów, który wywalczyła z Beatą Mikołajczyk z Bydgoszczy. W Rio panie powtórzyły ten piękny wynik. - Wasza obecność to dla nas fantastyczna nagroda, za ten niełatwy czas spędzony na treningach, u mnie nazbierało się już 15 lat - powiedziała nasza multimedalistka. - Wrażenie zabrane z Rio de Janero? To miasto dużych kontrastów. Biedy, a obok bogactwa. Podobnie jest ze mną po tych igrzyskach. Wróciłam z wielkim sukcesem jakim jest brązowy medal w kajakowej dwójce, ale i z porażką, bo finał B w czwórce to zdecydowanie nie było to, o czym z dziewczynami z osady marzyłyśmy. Będziemy wyciągały wnioski, ale z pewnością nie za długo, przede wszystkim trzeba patrzeć do przodu. Wcześniej nie było takich myśli, ale podczas ceremonii zakończenia igrzysk, gdzie ekipa kajakowa wzięła udział, pojawiły się akcenty z Tokio, przedstawiciele tego miasta zabrali flagę olimpijską. Wtedy urodziła się wielka chęć, aby popłynąć dalej do Japonii, oczywiście jeśli zdrowie pozwoli i będę lepsza od młodszych zawodniczek, które z pewnością spróbują naciskać i wysadzić obecną ekipę z łódki.

21-latek Paweł Kaczmarek w ubiegłym roku na mistrzostwach świata seniorów, startując w K-1 na 200 metrów, sprawił starszym kolegom wielkiego psikusa, jako jedyny wywalczył olimpijską przepustkę dla Polski. Jak przyznał w Rio popełnił jednak zbyt wiele błędów i odpadł już w eliminacjach. - To były moje pierwsze igrzyska, zebrałem masę doświadczeń i będę walczył ze wszystkich sił, aby do Tokio nie tylko pojechać, ale znaleźć się w miejscu, w którym teraz jest Karolina - obiecał młody zawodnik AZS AWF. - Przecież to jest oczywiste, że się dopiero rozkręcam i jeszcze pokażę, na co mnie stać.

Pływający w wioślarskiej ósemce Zbigniew Schodowski, najbardziej prestiżowej konkurencji w tej dyscyplinie, w Londynie był na siódmym miejscu, teraz polska osada wspięła się na piątą pozycję. - W porównaniu do Londynu to były dla mnie lepsze igrzyska, ze względu na wynik, ale także mieszkaliśmy w wiosce olimpijskiej, poczuliśmy atmosferę tej wielkiej imprezy - opowiadał 29-latek. - Oczywiście brakuje kropki nad "i", czyli medalu, takiego sukcesu jaki powtórnie osiągnęła nasza koleżanka z AZS AWF Gorzów. W tej chwili myślę sobie, że chcę iść tą drogą dalej. Oczywiście potrzebne jest zdrowie, a także zgoda rodziny. Tokio dopiero za cztery lata, ale nie jest to misja niemożliwa. Na razie te trzy sekundy brakujące do podium w Rio będą mi się śniły po nocach.

Prosto z Rio nasi kajakarze przylecieli na mistrzostwa Polski seniorów do Poznania. - Rywalizacja była sprawiedliwa, bo przez parę dni każda z nas nie miała szans na trening. Niektórzy z kraju odgrażali się, że nas pokonają, ale ostatecznie nasza grupa trzyma się mocno - mówiła Naja. Z młodszą koleżanką z AZS AWF Anią Puławską wygrała w K-2 na 200 i 500 m. Na tych samych dystansach Kaczmarek wywalczył dwa złote medale w jedynce.

Rio 2016. Dziewczyny pokochały olimpijski brąz! Karolina Naja z drugim medalem na igrzyskach!


Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.