Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

- Ta grupa świadczy o tym jak Stal jedzie w tym roku, bo przecież do IMME dostają się żużlowcy z najwyższą średnią - opowiadał trener naszej drużyny Stanisław Chomski. - Jest to jakiś problem, w poniedziałek mamy u siebie derby z Zieloną Górą. Jeśli jednak zawodnicy pojadą na wysokim poziomie w mocnej stawce to na pewno wrócą do nas w dobrych nastrojach.

- Startujemy ostatnio dzień po dniu, dlatego nie nakręcam się specjalnie na te zawody. Jeśli będę wysoko to fajnie, jeśli nie to nie będzie dramatu, na pewno taki turniej to też bardzo fajny poligon do sprawdzenia się i możliwości sprzętu, bo potrzebuję szybkiego motocykla na Grand Prix Challenge, gdzie chcę wywalczyć przepustkę do mistrzostw świata na 2017 rok, a także na decydujące mecze play-off w lidze - mówił Krzysztof Kasprzak. - Dla mnie występ w IMME to kolejny odcinek maratonu, w którym biorę w tych dniach udział - dodał Bartosz Zmarzlik. - Po to pieczołowicie się przygotowywaliśmy, aby w takich momentach sobie poradzić. Najpierw jesteśmy w Malilli na sobotniej rundzie GP, a potem pomyślimy o następnych wyzwaniach. Oczywiście cały czas w głowie siedzą poniedziałkowe derby. To taki mecz, po którym nie wypada tłumaczyć się zmęczeniem, czy jakąś słabością.

Niedzielne zawody w Gdańsku rozpoczną się o godz. 19, a transmisję przeprowadzi nSport+. W stawce jest piętnastu najlepszych zawodników PGE Ekstraligi pod względem średnich po dziesiątej rundzie oraz Krystian Pieszczek z tzw. dziką kartą.

- Bardziej przejrzystych i wymiernych zasad nie da się wymyślić - powiedział Zenon Plech, wicemistrz świata. - Jadą rzeczywiście najlepsi zawodnicy najlepszej ligi świata. Nie pamiętam kiedy ostatni raz taka stawka zawodników gościła w Gdańsku. Może nawet nigdy wcześniej.

PGE IMME odbędą się po raz trzeci. Dwie poprzednie edycje wygrywali Rosjanie. Pierwszą Emil Sajfutdinow, a drugą Grigorij Łaguta. Ten ostatni będzie zatem bronił tytułu. Rok temu zwyciężył, choć po 20. wyścigach był dopiero dziesiąty i miał na koncie siedem punktów. - Zrobię wszystko aby obronić mistrzostwo, ale będzie to piekielnie trudne - mówi Łaguta. - Każdy punkt w takich zawodach jest na wagę złota. W każdym wyścigu trzeba jechać na sto procent i uważać na każdego zawodnika. Mój plan to znaleźć się w finale, a potem zobaczymy.

System PGE IMME jest unikatowy i zarezerwowany wyłącznie dla tej rywalizacji. Po 20. biegach pierwsza dwójka ma zapewnione miejsce w finale. Natomiast zawodnicy z miejsc 2-10 jadą w półfinałach, z których tylko zwycięzcy dołączą do finalistów. - To dobre rozwiązanie, bo do ostatniej serii startów wielu będzie miało jeszcze szansę wskoczyć do dziesiątki. Nawet sześć punktów może to dać. To powoduje, że na żadnym etapie turnieju żaden z zawodników nie będzie odpuszczał wyścigów - stwierdził trener Chomski.

Zwycięzca zawodów zgarnie 10 tysięcy złotych, a suma wszystkich nagród finansowych dobija do 100 tysięcy. To stawia PGE IMME w ścisłej czołówce najlepiej opłacanych turniejów indywidualnych na świecie.

LISTA STARTOWA IMME W GDAŃSKU:

1. Grigorij Łaguta (ROW Rybnik), 2. Grzegorz Zengota (Fogo Unia Leszno), 3. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów), 4. Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra), 5. Nicki Pedersen (Fogo Unia Leszno), 6. Krystian Pieszczek (Falubaz Zielona Góra), 7. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów), 8. Przemysław Pawlicki (Stal Gorzów), 9. Chris Holder (Get Well Toruń), 10. Greg Hancock (Get Well Toruń), 11. Jason Doyle (Falubaz Zielona Góra), 12. Niels Kristian Iversen (Stal Gorzów), 13. Tai Woffinden (Betard Sparta Wrocław), 14. Janusz Kołodziej (Unia Tarnów), 15. Vaclav Milik (Betard Sparta Wrocław), 16. Piotr Protasiewicz (Falubaz Zielona Góra). Rezerwowi: 17. Marcin Nowak (MrGarden GKM Grudziądz), 18. Kacper Woryna (ROW Rybnik).

Remis w zaległym meczu w Lesznie. Wiemy o co jedziemy z Falubazem


Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.