Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Teraz czekamy już na start ligi. W sobotę 6 sierpnia o godz. 17, na stadionie przy ul. Olimpijskiej, otworzymy czwartą ligę meczem z Santosem Świebodzin. - Nie ma co już wracać do tego, co było - opowiadał trener Adam Gołubowski. - Staraliśmy się w ostatnich tygodniach zbudować jak najlepszy zespół, który w żadnym wypadku nie pogodził się z tym, że gorzowska piłka musi walczyć tak nisko. Od soboty zaczynamy konsekwentnie wracać tam, gdzie co najmniej powinniśmy występować.

Stilonowcy rozstrzelali się w końcówce przygotowań, z czwartoligowym Bałtykiem Koszalin wygrali 6:0, a w ostatniej grze przed inauguracją sezonu pokonali Pogoń Szczecin z Centralnej Ligi Juniorów 6:2.

Ciekawostką był występ w tym spotkaniu po naszej stronie Japończyka Masahiro Enjo. To wynik kontaktów trenera Gołubowskiego z menadżerem, który od dłuższej czasu sprowadza piłkarzy z tego kraju do Polski, m.in. do Pogoni. - Na razie ćwiczy z nami, chciałem także przez kilkanaście minut zobaczyć jak zachowuje się na boisku. Zobaczymy, czy te naprawdę ciekawe kontakty realnie rozwiną również kierunek stilonowski. Na pewno gracze z zewnątrz muszą być zdecydowanie wartością dodaną, na pierwszym miejscu zawsze będą wychowankowie i zawodnicy z regionu - zakończył nasz szkoleniowiec.

STILON GORZÓW - POGOŃ SZCZECIN CLJ 6:2 (3:1)

BRAMKI DLA STILONU: Świtaj dwie, Szałas, Błajewski, Szwiec, Rymar.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.