Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzów i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Stilonowcy w czwartoligowej odsłonie mieli dwie twarze. Faktycznie tę znacznie lepszą przed przerwą i dużo gorszą w drugiej połowie, choć tam m.in. między słupkami stał 16-latek Grzegorz Gibki. W naszej bramce, pod nieobecność Kacpra Rosy, który po spadku szuka szczęścia na wyższym poziomie, numerem jeden będzie Maciej Wolarek. - I też było dziś widać, że ostatnio nie bronił zbyt wiele, jemu do wysokiej formy z pewnością pomoże dojść regularna gra - stwierdził trener Adam Gołubowski.

Nie ma już w Gorzowie grupy bydgoskiej - Mateusza Mazalona, Michała Chyrka i Adriana Gołdyna. Niestety z poważnymi kłopotami zdrowotnymi boryka się Wojciech Zawistowski, który wrócił do rodzinnej Zielonej Góry.

W trzecioligowym Świcie Skolwin Szczecin mają grać Patryk Bil i Mateusz Ogrodowski. - Cieszę się, że Adam Gruszecki gra na równym, wysokim poziomie, na dziś wspiera go 20-letni Dominik Siwiński z Witnicy, ma potencjał, ale i jest w dużym dołku fizycznym. Mieliśmy w środku obrony problemy i tam w czasie pierwszej, naprawdę dobrej połowy, straciliśmy dwa niepotrzebne gole. My graliśmy piłką, a rywale strzelali nam bramki. Tak to wyglądało - mówił Gołubowski.

Są i w Stilonie nowości. Z dobrej strony na lewej obronie pokazał się 21-latek Filip Łaźniowski (ostatnio rezerwy Pogoni Szczecin), wielki potencjał potwierdził 19-latek Michał Pakuła, gorzowianin stawiający pierwsze kroki w futbolu w GKP, a ostatnio grający w Piaście Karnin. Zagrali także rówieśnicy Łaźniowskiego - napastnik Jakub Okuszko i Patryk Bednarski (zawodnicy Błękitnych). Ilu z nich zagra w Gorzowie? - Jesteśmy tymi graczami zainteresowani i pracujemy nad tym, aby dopełnić tych najbardziej wartościowych wzmocnień - powiedział wiceprezes naszego klubu Jacek Ziemecki.

Spadek nie zraził 28-letniego Abdula Moustaphy Ouedraogo z Wybrzeża Kości Słoniowej, którzy doszedł do nas na ostatnie wiosenne mecze i sparingu z Błękitnymi pokazał się z dobrej strony, strzelił dla Stilonu jedynego, ładnego gola. "Fast play, fast pass" - usłyszał kilka razy od naszego szkoleniowca, ale ta szybsza gra i lepsze decyzje z pewnością przyjdą, bo jak celnie stwierdził też dziś trener Gołubowski "gdyby wszystko nam już teraz wychodziło to nie byłoby normalne."

- Odcinamy to, co było i piszemy nową kartę. Od dziś jesteśmy zespołem, w tym gronie dzień po dniu idziemy w górę. Wymagamy przede wszystkim od siebie, ale i pracujemy, abyśmy mogli zaufać drugiemu, abyśmy byli pewni, że w trudnej sytuacji ktoś nam na boisku pomoże - to fragment przedmeczowej mowy do stilonowców.

Zrobiliśmy krok w tył, ale Stilon nie rozleciał się, podczas pierwszego sparingu tego lata trudno było uwierzyć, że w takim składzie musimy zdobywać czwartą ligę. Nie ma wyjścia, trzeba ściągać ludzi na trybuny i udowadniać, że w gorzowskiej piłce nie zostały nazwiska, a ludzie, którzy pod wodzą Gołubowskiego za kilkanaście miesięcy wygrają dla futbolu w Gorzowie coś ważnego. Od pierwszego dnia przygotowań nie możemy owijać w bawełnę i ten cel nie może nikogo stresować. Idziemy po awans, każdy inny wynik to porażka.

Dość dmuchania balonu, pozwoliliśmy sobie na to tylko raz, gdy do ligi mamy jeszcze miesiąc. Teraz trzeba budować naszą przewagę nad rywalami z meczu na mecz. W sobotę o godz. 18 poprzeczka zawiśnie naprawdę wysoko. W rundzie wstępnej Pucharu Polski zagramy z pierwszoligową Pogonią Siedlce. Tam nie wyobrażamy sobie wyniku 1:5. Wiemy, że paru ludzi, którzy wyjdą na bosko w barwach Stilonu też sobie tego nie wyobraża. Dlatego warto przyjść na stadion, wspierać naszych. To będzie jedno z niewielu wydarzeń przed przeżywaniem czwartoligowej rzeczywistości, która przy wygranych też nie musi być jakimś koszmarem. Rok spokojnie się przemęczymy...

STILON GORZÓW - BŁĘKITNI STARGARD 1:5 (1:2)

BRAMKI: Ouedraogo (18.) - Baranowski (14.), Brzeziański (35.), Piskorz (52.), Czapłygin (61.), Magnuski (64.)

STILON: Wolarek (46. min Gibki) - Szwiec (46. min Bednarski), Siwiński (55. min Szwiec, 79. min Czyżewski), Gruszecki, Łaźniowski (62. min Błajewski) - Mrozek (46. min Jakubowski), Szałas (46. min Kaczmarczyk), Maliszewski (46. min Świtaj), Wiśniewski (62. min Cerbijan), Ouedraogo (46. min Nowak, 70. min Posmyk) - Pakuła (32. min Okuszko, 65. min Sadłowski).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.