Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzowski sport i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Przed rokiem finał indywidualnych mistrzostw Polski seniorów oglądaliśmy w Gorzowie, bo organizacja tych zawodów to tradycyjnie nagroda za zwycięstwo w DMP, a Stal była ligowym mistrzem w 2014 r. Startowało w nim pięciu żółto-niebieskich żużlowców, a dwóch z nich stanęło na podium.

Wygrał jednak Maciej Janowski z Wrocławia. "Magic" najpierw przywiózł pięć dwójek, potem zajął drugie miejsce w barażu dla zawodników z miejsc 3-6, ale w wielkim finale ograł Bartka Zmarzlika (14 pkt w fazie zasadniczej), jeżdżącego wtedy w Stali Tomka Gapińskiego i Janusza Kołodzieja z Unii Tarnów. - Złoto zabrał starszy kolega, ale wcale mnie to nie zmartwiło, bo przecież byłem drugi, mam srebro, to też była wielka radość - wspominał tamte wydarzenia Zmarzlik. A jak będzie w Lesznie? - Zobaczymy, stawka przecież znów jest bardzo mocna, nie brakuje choćby zawodników miejscowej Unii. Ten tor bardzo dobrze zna też mój aktualny kolega ze Stali Przemek Pawlicki. Pamiętam, że rok temu wygrałem właśnie tam młodzieżowe, indywidualne złoto. To była piękna chwila. Teraz jednak walczą seniorzy. Na pewno jak zwykle pościgam się ze wszystkich sił, tradycyjnie nie mam zamiaru rozdawać medali przed dojazdem do mety, bo to bez sensu. Najpierw trzeba być w pierwszej szóstce, aby znaleźć się w najważniejszych wyścigach. Maciek Janowski pokazał na "Jancarzu", że najważniejsze jest zbieranie punktów, a wygrać tak naprawdę trzeba dopiero na końcu.

W Lesznie nie zobaczymy nadal kontuzjowanego Jarosława Hampela, ale pojadą m.in. Piotr Pawlicki, Grzegorz Zengota, Patryk Dudek, Janusz Kołodziej czy wspominany kilka razy wyżej Janowski, który ostatnio nie błyszczy formą.

Finał IMP w Lesznie ruszy w piątek o godz. 18.30. Bezpośrednią transmisję można śledzić w nSport+.

W sobotę Zmarzlik będzie kontynuował swój żużlowy maraton we włoskim Lonigo, gdzie pojedzie o awans do Grand Prix Challenge. W tym samym czasie w Krakowie polska reprezentacja powalczy z mocną Rosją. Biało-czerwoni, sprawdzający się przed lipcowym Drużynowym Pucharem Świata, wystartują w składzie: Krzysztof Kasprzak, Przemysław Pawlicki, Grzegorz Zengota, Piotr Pawlicki, Piotr Protasiewicz i Janusz Kołodziej. Rywale wystawiają m.in. braci Łagutów i Emila Sajfutdinowa. Start zawodów o godz. 17, transmisja w TVP Sport.

LISTA STARTOWA FINAŁU IMP W LESZNIE:

1. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno)

2. Grzegorz Zengota (Fogo Unia Leszno)

3. Tobiasz Musielak (Fogo Unia Leszno)

4. Tomasz Jędrzejak (Betard Sparta Wrocław)

5. Norbert Kościuch (Polonia Piła)

6. Robert Miśkowiak (Orzeł Łódź)

7. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów)

8. Janusz Kołodziej (Unia Tarnów)

9. Przemysław Pawlicki (Stal Gorzów)

10. Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław)

11. Krzysztof Buczkowski (MrGarden GKM Grudziądz)

12. Zbigniew Suchecki (Wanda Kraków)

13. Kacper Gomólski (Get Well Toruń)

14. Krystian Pieszczek (Falubaz Zielona Góra)

15. Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra)

16. Marcin Nowak (MrGarden GKM Grudziądz)

Rezerwowi: Daniel Jeleniewski (Włókniarz Częstochowa), Damian Adamczak (Polonia Bydgoszcz)

"Magic" wygrał jeden wyścig, ten o złoto. Podium także dla Zmarzlika i Gapińskiego [ZDJĘCIA]


Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.