Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Po reaktywacji męskiej piłki ręcznej w barwach Stali Gorzów, nasz zespół prowadzony przez Janusza Szopę (przy okazji dziękujemy za współpracę i kawał dobrej roboty) wywalczył dwa awanse, najpierw wygrał trzecią ligę, a ostatnio także drugą. Na zapleczu ekstraklasy zespołem ma pokierować Dariusz Molski. Szopa nadal będzie koordynował szkolenie młodzieży, ma także stworzyć zespół rezerw, który wystąpi w trzeciej lidze, prawdopodobnie dolnośląskiej. - To będzie poligon doświadczalny dla chłopaków z kategorii juniora i tych, którzy nie załapią się do pierwszego składu - opowiadał gorzowski szkoleniowiec. - Równolegle juniorzy będą też brali udział w swoich rozgrywkach, ale tam grania nie ma zbyt wiele, dlatego taka liga z bardziej doświadczonymi przeciwnikami bardzo im się przyda. Decyzje po męsku przyjmuję na klatę i pracuję dalej. Piłka ręczna w Stali zyskała porządne zaplecze i niech dalej pod tymi skrzydłami rośnie w siłę. A do pierwszej ligi może jeszcze kiedyś wrócę, taki jest los nasz los, trenerów.

Przy seniorskiej drużynie Szopie pomagał na boisku i ławce rezerwowych Łukasz Bartnik. On też podjął ważną decyzję. - Chcę skupić się na pracy trenerskiej, a to oznacza, że definitywnie rezygnuję z gry - powiedział 35-latek. - Na pewno będę prowadził jedną z grup w UKS Miś, a na propozycje co do pierwszego zespołu jestem jak najbardziej otwarty. Na razie jednak takich rozmów nie było, pewnie dojdzie do nich w najbliższym czasie, gdy nowy szkoleniowiec pojawi się w Gorzowie.

55-letni Molski ostatni raz pracował z gorzowską drużyną sześć lat temu. W grudniu 2010 r. rozstał się z zamykającym wtedy tabelę w ekstraklasie AZS AWF. - Czarny humor w takim momencie może być taki, że i tak długo wytrzymałem, przecież wszyscy widzieli w jakich specyficznych warunkach przyszło mi pracować - opowiadał wtedy trener "Wyborczej". Dalej była męska Nielba Wągrowiec i żeńska Pogoń Baltica Szczecin, a ostatnio Meble Wójcik Elbląg. Z tymi ostatnimi Molski właśnie wygrał pierwszą ligę.

Młodzicy UKS Miś wygrali dwa mecze w ćwierćfinale centralnych rozgrywek o Puchar Prezesa ZPRP, czyli tak naprawdę mistrzostw Polski roczników 2001 i 2002 (kiedy ktoś pójdzie po rozum do głowy i zmieni tę nazwę?!), a w starciu o pierwsze miejsce ulegli MKS Poznań 27:29 i półfinał zagrają poza Gorzowem. - Cel chłopacy zrealizowali i rozegrali dobry turniej - podsumował Łukasz Bartnik. - Nie wiem, co mogą zwojować dalej, bo w najmłodszych kategoriach ważne jest na kogo trafisz na danym szczeblu rywalizacji. Ta ekipa ma potencjał, cały czas musi jednak pracować nad jego wykorzystywaniem, nad wypracowaniem narzędzi, które pozwolą być im jeszcze groźniejszą drużyną w ataku i twardszą w obronie. Młodzicy mają lidera z prawdziwego zdarzenia, czyli Michała Olejniczaka. Jako zespół Misie ugrają jednak jeszcze więcej, gdy on nie będzie w pojedynkę dźwigał ofensywy na swoich plecach. Widać, że obrona przeciwnika skupia się właśnie na nim, a wtedy jest pole do popisu dla innych. Zespół zagrał trzy fajne mecze i myślę, że nie powiedział jeszcze na poziomie centralnym ostatniego słowa.

Odpowiadający i za młodzików i za chłopców Paweł Cichoń w ten weekend był z młodszą drużyną na finałowym turnieju z udziałem ośmiu ekip, też o Puchar Prezesa ZPRP. W Kępnie Misie nie wygrały żadnego meczu, ale w grupie grały jak równy z równym z późniejszymi srebrnymi i brązowymi medalistami. - Pewnie niektórzy będą się zastanawiać, czy jesteśmy na tylko czy aż ósmym miejscu. Uważam, że dotarcie do ścisłego finału zawsze jest sukcesem - stwierdził nasz trener.

A my tym wszystkim młodym chłopcom życzymy, aby pracowali i walczyli dalej, a za parę lat stanowili o sile dorosłej Stali Gorzów, w której piłka ręczna zyskała w naszym mieście godne oparcie i szansę na porządny rozwój.

WYNIKI PÓŁFINAŁU MŁODZIKÓW W GORZOWIE:

MKS Poznań - MKS Brodnica 31:20 (14:13), UKS Miś Gorzów - Gwardia Koszalin 32:22 (13:12), Gwardia Koszalin - MKS Poznań 25:30 (10:14), UKS Miś Gorzów - MKS Brodnica 31:27 (18:14), MKS Brodnica - Gwardia Koszalin 28:27 (15:15), UKS Miś Gorzów - MKS Poznań 27:29 (14:14).

1. MKS Poznań 3 6 90:72
2. UKS Miś Gorzów 3 5 90:78
3. MKS Brodnica 3 4 75:89
4. Gwardia Koszalin 3 3 74:90
WYNIKI GORZOWIAN W FINALE PUCHARU ZPRP CHŁOPCÓW:

faza grupowa: KSSPR Końskie - UKS Miś Gorzów 21:15 (8:10), Chrobry Głogów - UKS Miś 18:14 (11:8), UKS Miś - MDK Bartoszyce 15:17 (9:9);

o miejsca 5-8: Pogoń 1945 Zabrze - UKS Miś 18:15 (10:11)

o 7. miejsce: MDK Bartoszyce - UKS Miś 24:16 (12:12)

o 1. miejsce: Vive Kielce - KSSPR Końskie 20:18 (13:12)

o 3. miejsce: Chrobry Głogów - Iskra Bydgoszcz 27:23 (16:12)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.