Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Ostatni raz żółto-niebiescy wygrywali na inaugurację w Lesznie w 1997 roku (47:43). Wtedy w 15. wyścigu podwójne zwycięstwo przywieźli Piotr Świst i Tony Rickardsson, a później Stal Gorzów dojechała aż do wielkiego finału ekstraklasy. Dziś na koniec też było 5:1, a tą wygraną na wagę pierwszych w 2016 roku dwóch punktów ligowych złapali Bartek Zmarzlik i Krzysztof Kasprzak.

Po 11. wyścigach to jednak Unia Leszno prowadziła 37:29. Nasza drużyna nie wyglądała najgorzej, ale brakowało kropki nad "i", bardziej zdecydowanej jazdy w pierwszym wirażu, lepszej współpracy i patrzenia na siebie w czasie ścigania się na dystansie. Kilka razy ten wolniejszy stalowiec wjeżdżał w tor jazdy tego szybszego, Adrian Cyfer wpuścił też pod łokieć lidera Unii Nicki Pedersena i z 5:1 dla gości natychmiast zrobił się remis.

Mieliśmy nadzieję, że zaczniemy odrabiać straty właśnie we wspomnianym wyżej 11. starcie (przegrywaliśmy przed nim 27:33). Najpierw jednak mieliśmy furę szczęścia, gdy spod taśmy uciekli nam obaj leszczynianie, a sędzia niesłusznie dopatrzył się nierównego startu. Za to w pierwszej powtórce dopadło nas nieszczęście. To był już ten moment, w którym 21-latek Bartek Zmarzlik ewidentnie powiedział sobie: dość w tym meczu przegrywania. Nasz junior wziął się za gonienie Tobiasza Musielaka tak szybko i ostro, że wyrzucił z krawężnika kolegę z zespołu Michaela Jepsena Jensena. Ten nie chcąc zahaczyć o tylne koło motocykla Bartka, w akcji ratunkowej wyjechał na zewnętrzną. Natychmiast tam znalazł się pod nim Nicki Pedersen i w swoim stylu ostro zaatakował. Jensen upadł i sędzia go wykluczył. Swoją decyzję z pewnością jest w stanie wybronić. Gdy w końcu 11. wyścig dojechał do mety, wygrał Pedersen, a Zmarzlik na dystansie minął Musielaka.

- Wiedziałem, że idziemy z ustawieniami w dobrą stronę, dlatego powiedziałem: trenerze daj jeszcze szansę, bo widzę w kolejnych biegach trójki - opowiadał Zmarzlik. I pięknie dotrzymał słowa, a pokerowa zagrywka naszego szkoleniowca też dała efekt. Mówiąc wprost - Stanisław Chomski pokazał, że jest twardy jak stal, w ekstremalnym momencie bezkompromisowy i dla dobra drużyny zrobi w tym sezonie wszystko, nie pójdzie na łatwiznę. Tak trzymać trenerze!

W 12. wyścigu Zmarzlik fantastycznie rozpychał się w pierwszym wirażu i pomógł "Pukowi" Iversensowi wyjechać na drugą pozycję. Za chwilę był na torze trzeci raz z rzędu! I uciekł wszystkim ze startu, a Kasprzak na drugim wirażu, fenomenalnym atakiem przy krawężniku wcisnął się przed Piotra Pawlickiego i do tej pory niepokonanego Petera Kildemanda. W tym momencie mieliśmy w meczu remis 39:39.

Czwarty raz z rzędu Zmarzlik jednak jechać nie może. Chomski stawia w 14. biegu na Jensena i Przemka Pawlickiego. Pierwszy z nich wygrywa start, jest pierwszy - arcyważne zwycięstwo powracającego do Gorzowa Duńczyka! Były żużlowiec Unii, dla którego był to mecz szczególny, bo pierwszy raz w karierze w lidze walczył na torze z bratem, ma punkt, a Stal prowadzenie 43:41.

W parkingu jest gorąco, bo nasz trener w 15. wyścigu za Iversena decyduje się posłać Zmarzlika - odważna i okazuje się, że trafiona decyzja! Duńczyk jednak się z nią nie zgadza i zaraz po wyścigu nie widzimy go na torze, gdy pozostali stalowcy podrzucają naszych bohaterów - Bartka i pana żużlowca Krzyśka. "Puk" musi szybko to przemyśleć i zrozumieć, że to jest liga, polska liga, najlepsza żużlowa liga na świecie, i tu dobro jednostki nigdy nie może wyrastać ponad zespół, bo takie drużyny przeważnie źle kończą... Chwilę później Iversen przybijał już piątki z gorzowskimi kibicami...

Było trochę błędów, niewyraźnych startów, ale piorunujący powrót do meczu zrekompensował nam wszystko. Wiemy, że Unia będzie piekielnie mocna, szczególnie gdy za dwa miesiące wyleczy się Emil Sajfutdinow. Na razie jednak to Stal notuje wymarzony początek sezonu. Niech ten piękny orzeł na piersi każdego z gorzowian niesie naszych żużlowców jak najwyżej. Brawo panowie żużlowcy ze Stali!

LESZNO - GORZÓW:

1. wyścig - 2:4 - Iversen, Pi. Pawlicki, Jensen, Musielak;

2. wyścig - 2:4 (4:8) - Zmarzlik, Smektała, Cyfer, Kubera (d);

3. wyścig - 5:1 (9:9) - Kildemand, Zengota, Prz. Pawlicki, Zagar;

4. wyścig - 3:3 (12:12) - Pedersen, Cyfer, Kasprzak, Smektała;

5. wyścig - 5:1 (17:13) - Zengota, Kildemand, Iversen, Jensen;

6. wyścig - 3:3 (20:16) - Pedersen, Zagar, Prz. Pawlicki, Kubera;

7. wyścig - 2:4 (22:20) - Kasprzak, Musielak, Zmarzlik, Pi. Pawlicki;

8. wyścig - 3:3 (25:23) - Pedersen, Jensen, Iversen, Smektała;

9. wyścig - 4:2 (29:25) - Musielak, Prz. Pawlicki, Pi. Pawlicki, Zagar;

10. wyścig - 4:2 (33:27) - Kildemand, Kasprzak, Zengota, Cyfer;

11. wyścig - 4:2 (37:29) - Pedersen, Zmarzlik, Musielak, Jensen (w);

12. wyścig - 1:5 (38:34) - Zmarzlik, Iversen, Zengota, Kubera;

13. wyścig - 1:5 (39:39) - Zmarzlik, Kasprzak, Pi. Pawlicki, Kildemand;

14. wyścig - 2:4 (41:43) - Jensen, Zengota, Prz. Pawlicki, Musielak;

15. wyścig - 1:5 (42:48) - Kasprzak, Zmarzlik, Kildemand, Pedersen.

FOGO UNIA LESZNO - STAL GORZÓW 42:48

Unia L.: Piotr Pawlicki 4 (2,0,1,1), Tobiasz Musielak 6 (0,2,3,1,0), Grzegorz Zengota 9+1 bonus (2,3,1,1,2), Peter Kildemand 9+1 (3,2,3,0,1), Nicki Pedersen 12 (3,3,3,3,0), Dominik Kubera 0 (d,0,0), Bartosz Smektała 2 (2,0,0).

Stal: Niels Kristian Iversen 7+2 bonusy (3,1,1,2,-), Michael Jepsen Jensen 6 (1,0,2,w,3), Matej Zagar 2 (0,2,0,-), Przemysław Pawlicki 5+1 (1,1,2,-,1), Krzysztof Kasprzak 11+2 (1,3,2,2,3), Bartosz Zmarzlik 14+1 (3,1,2,3,3,2), Adrian Cyfer 3 (1,2,0).

PROGRAM 1. KOLEJKI PGE EKSTRALIGI:

piątek 8 kwietnia:

Fogo Unia Leszno - Stal Gorzów 42:48

sobota 9 kwietnia:

godz. 15.30 nSport+ MrGarden GKM Grudziądz - Unia Tarnów

niedziela 10 kwietnia:

godz. 17 nSport+ ROW Rybnik - Get Well Toruń

godz. 19.30 nSport+ Falubaz Zielona Góra - Betard Sparta Wrocław

PROGRAM 2. KOLEJKI:

piątek 15 kwietnia:

godz. 19.30 nSport+ Stal Gorzów - MrGarden GKM Grudziądz

sobota 16 kwietnia:

godz. 19.30 nSport+ Unia Tarnów - Fogo Unia Leszno

niedziela 17 kwietnia:

godz. 17 nSport+ Betard Sparta Wrocław - ROW Rybnik

godz. 19.30 nSport+ Get Well Toruń - Falubaz Zielona Góra

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 minut wcześniej, a prezentacja zawodników 15 minut przed pierwszym wyścigiem.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.