Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Po sezonie tłustym i odzyskaniu przez Stal po 31 latach ligowego złota, rok 2015 był jak z koszmaru - seria porażek, zmiana trenera, powrót do Gorzowa Stanisława Chomskiego i ciężka, ostatecznie udana walka do końca o utrzymanie się w ekstraklasie. - Okazało się, że brak świeżej krwi, utrzymanie bez zmian mistrzowskiego składu było błędem - opowiadał prezes Ireneusz Maciej Zmora. - Praktycznie tylko junior Bartek Zmarzlik był tym, do którego nie mieliśmy zastrzeżeń. Wykręcił czwartą średnią PGE Ekstraligi, przedłużył z nami kontrakt, zasłużył na podwyżkę. Papierowi liderzy źle weszli w sezon, a nie miał kto ich zastąpić i szybko dobre miejsce w lidze nam uciekło.

Zimą najpierw stalowcy szukali armaty, blisko naszego zespołu był m.in. Martin Vaculik. Słowak ostatecznie trafił do Torunia, a w Gorzowie mieliśmy powroty zawodników, którzy szukali nowych wyzwań po ostatnich, nieco słabszych występach. - Linusa Sundstroma i Tomka Gapińskiego zastąpili Michael Jepsen Jensen i Przemysław Pawlicki - wyliczał Zmora. - Oczywiście i tak wszystko zweryfikuje tor, ale myślę, że teraz mamy drużynę bez słabych punktów. Ostatecznie z umową "last minute", bez gwarancji startów, został też Gapiński i próbuje przebić się do składu. W danym dniu, konkretnym meczu, każdy z seniorów ma prawo wygrywać, być liderem, jechać w wyścigach nominowanych. Do tego dokładamy juniorów jakich nie ma nich w ekstraklasie. Gdzie to nas zaprowadzi? W żużlu nie wolno planować zbyt daleko, bo każdy kibic wie, ile w tym sporcie zmieniają kontuzje, wypadki wszelkie założenia wywracają do góry nogami. Lepszym szczęście sprzyja i tego się trzymamy. Wyciągnęliśmy wnioski i znów chcemy być w play-off, a tam wziąć ile się da. Oczywiście, gdy już jedziesz o medale to nie chcesz skończyć na najgorszym, czwartym miejscu.

Pierwsze starty wskazują, że tym razem Zmarzlik nie będzie ciągnął Stali w pojedynkę. Na Wyspach i w Polsce powrót do wysokiej formy pokazuje Duńczyk Niels Kristian Iversen, jest nadzieja, że od sportowego dnia odbił się też Krzysztof Kasprzak. A jaka tym razem będzie rola 21-latka, który za chwilę zaczyna swój pierwszy, prawdziwy test w dorosłym żużlu, czyli starty jako stały uczestnik w Grand Prix? - Sprawdziłem i terminy ligi oraz Grand Prix są blisko siebie tylko kilka razy - opowiadał Zmarzlik. - To nie jest dla mnie nowina. Myślę, że razem z moim teamem spokojnie sobie poradzimy. Na samą myśl o występach w tak wyjątkowej stawce jestem podekscytowany, bo uwielbiam się ścigać, a tam będzie zabawa na całego, szansa dalszego rozwoju. Do Stali też trafili fajni chłopacy, bez problemów weszli w zespół. Jak będziemy zdrowi to wygramy wiele meczów. Tylko niech kibice nie zakładają, że Zmarzlik wygra z każdym i wszędzie, pojedzie zawsze na maksimum punktów. To niemożliwe. Będę się starał jak zwykle, a wy nas wspierajcie.

Sparing z występującą w marnym składzie szwedzką Vetlandą nie był żadną wykładnią, za to w ostatni wtorek stalowcy pokazali moc w Rybniku. Bez Mateja Zagara i Adriana Cyfera pokonali beniaminka ekstraklasy ROW w Rybniku 57:33. - Potwierdziliśmy swój najważniejszy atut na nadchodzące rozgrywki, czyli wyrównany skład, możliwość rażenia z każdego miejsca - powiedział trener Stali Stanisław Chomski. - Popracowaliśmy zimą nad chemią w tej drużynie, postawiliśmy na komunikację i już widać tego efekty. Każdy może liczyć na pomoc kolegi z drużyny, a w żużlu to niezwykle ważne, przepływ informacji czasami jest sprawą kluczową. Do tego widziałem determinację na torze, chęć poprawy swojej lokaty nawet po przegranym starcie. Leszno to mistrz Polski, mocny nawet bez Emila Sajfutdinowa [Rosjanin przeszedł operację kontuzjowanego barku i może pauzować nawet dwa miesiące]. Chcemy jednak powalczyć tam o dobry wynik, na pewno Stal stać na to, a za tydzień otworzyć swój tor w lidze udanym meczem z Grudziądzem. Mocno pracujemy, aby to był diametralnie inny start sezonu niż rok temu.

PROGRAM 1. KOLEJKI PGE EKSTRALIGI:

piątek 8 kwietnia:

godz. 19.30 nSport+ Fogo Unia Leszno - Stal Gorzów

sobota 9 kwietnia:

godz. 15.30 nSport+ MrGarden GKM Grudziądz - Unia Tarnów

niedziela 10 kwietnia:

godz. 17 nSport+ ROW Rybnik - Get Well Toruń

godz. 19.30 nSport+ Falubaz Zielona Góra - Betard Sparta Wrocław

PROGRAM 2. KOLEJKI:

piątek 15 kwietnia:

godz. 19.30 nSport+ Stal Gorzów - MrGarden GKM Grudziądz

sobota 16 kwietnia:

godz. 19.30 nSport+ Unia Tarnów - Fogo Unia Leszno

niedziela 17 kwietnia:

godz. 17 nSport+ Betard Sparta Wrocław - ROW Rybnik

godz. 19.30 nSport+ Get Well Toruń - Falubaz Zielona Góra

Podane godziny rozpoczęcia meczów to czas startu zawodników do pierwszego biegu. Próba toru z udziałem żużlowców obu drużyn rozpoczyna się 30 minut wcześniej, a prezentacja zawodników 15 minut przed pierwszym wyścigiem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.