Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

W przeszłości, w memoriałowych turniejach poświęconych jednemu z najlepszych zawodników w historii polskiego żużla Edwardowi Jancarzowi wygrywało wiele żużlowych znakomitości. Kolejnym na liście zwycięzców jest zielonogórzanin Patryk Dudek, który przed dekoracją odcisnął na pamiątkę swoją dłoń i w ten sposób wkrótce otworzy nową galerię triumfatorów memoriałów poświęconych Edwardowi Jancarzowi. Odebrał też wyjątkową statuetkę, specjalnie przygotowaną dla najlepszego w 13. turnieju.

Wcześniej, gdy sędzia przerywał 13. wyścig, wszyscy na gorzowskim stadionie przede wszystkim myśleli, czy Dudek i Peter Kildemand wstaną z toru o własnych siłach, bo ich kraksa wyglądała przerażająco. Patryk prowadził, ale na prostej, z której żużlowcy startują do poszczególnych wyścigów, zdefektował mu motor. Zawodnik zgodnie z prawidłami żużla podniósł rękę, bezpiecznie wyminęli go Niels Kristian Iversen i Krzysztof Kasprzak. Duńczyk zaplanował sobie jednak atak przy płocie, gdzie właśnie zwalniał Dudek, nie miał szans, aby ominąć Polaka. - Żyję i stoję na własnych nogach, choć bywało lepiej - opowiadał Dudek, który jednak wrócił na tor (Kildemand wycofał się) i już w tym turnieju z nikim nie przegrał. - Cieszę się z tej wygranej, bo to bardzo prestiżowa impreza. Fajnie, że memoriał znów jest w terminarzu, Edward Jancarz na taką pamięć na pewno zasłużył.

Te słowa mówił zawodnik z Zielonej Góry, gorzowska publiczność też kolejny raz stanęła na wysokości zadania i nagrodziła go brawami. Cieszmy się żużlem, tego życzymy wszystkim na cały, właśnie startujący sezon.

Drugi Zmarzlik też nas przyprawił o gęsią skórkę, gdy w 5. wyścigu na pierwszym okrążeniu wjechał tam, gdzie niektórzy by nawet nie próbowali. Między Kildemandem i Zagarem zabrakło dla niego miejsca, ale junior Stali Gorzów bezpiecznie opanował motocykl i bez żadnych konsekwencji położył się na torze. Dalej też wszystko wygrywał, aż do wspomnianego wyżej finału. - To był dzień dobrych testów, świetne przetarcie w mocnej stawce na tydzień przed ligą. Próbowałem nowy silnik, koledzy też dużo sprawdzali, zmieniali - powiedział Zmarzlik.

Nowy kapitan Stali Matej Zagar do dodatkowych wyścigów przebił się szczęśliwie, jako ostatni, miał na koncie ledwie 7 pkt. Dostał więc od losu niezły prezent na urodziny. W półfinale wykorzystał zamieszanie na starcie i trochę niespodziewanie awansował do decydującej rozgrywki, gdzie zepchnął z podium Martina Vaculika.

Jak pozostali stalowcy? Przyzwocie Michael Jepsen Jensen i Niels Kristian Iversen (obaj odpadli w półfinale), Krzysztof Kasprzak szybki na początku i na końcu zawodów, słabiej w środku. Od Przemka Pawlickiego i Adriana Cyfera na razie lepszy jest nawet Tomek Gapiński, który wygrał jeden z wyścigów. Na inaugurację PGE Ekstraligi w najbliższy piątek trafiamy jednak na Unię Leszno, która aktualnie też ma swoje spore kłopoty. Cieszymy się, że memoriał po siedmiu latach wrócił do Gorzowa i z umiarkowanym optymizmem czekamy na start ligowego ścigania, bo większość żółto-niebieskich zasygnalizowało niezłą formę. Na razie możemy zakładać, że Stal na torze aktualnych mistrzostw Polski 8 kwietnia stworzy świetne widowisko.

WYNIKI 13. MEMORIAŁU EDWARDA JANCARZA:

wielki finał: 1. Patryk Dudek, 2. Bartosz Zmarzlik, 3. Matej Zagar, 4. Martin Vaculik

pierwszy półfinał: 1. Dudek, 2. Zagar, 3. Przedpełski, 4. Jensen

drugi półfinał: 1. Zmarzlik, 2. Vaculik, 3. Iversen, 4. Lindback

faza zasadnicza:

1. Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra) 13 (2,2,3,3,3), 2. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) 12 (3,w,3,3,3), 3. Martin Vaculik (Get Well Toruń) 12 (3,3,1,3,2), 4. Paweł Przedpełski (Get Well Toruń) 10 (3,1,3,2,1), 5. Niels Kristian Iversen (Stal Gorzów) 10 (2,2,2,2,2), 6. Michael Jepsen Jensen (Stal Gorzów) 9 (1,3,3,2,u), 7. Antonio Lindback (MrGarden GKM Grudziądz) 9 (1,3,2,1,2), 8. Matej Zagar (Stal Gorzów) 7 (1,1,2,0,3), 9. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) 6 (3,0,0,1,2), 10. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno) 6 (2,0,1,3,0), 11. Maksym Drabik (Betard Sparta Wrocław) 6 (0,3,1,2,w), 12. Grzegorz Zengota (Fogo Unia Leszno) 6 (0,2,2,1,1), 13. Tomasz Gapiński (Stal Gorzów) 5 (0,1,0,1,3), 14. Przemysław Pawlicki (Stal Gorzów) 4 (2,1,0,0,1), 15. Peter Kildemand (Fogo Unia Leszno) 4 (1,2,1,w,-), 16. Adrian Cyfer (Stal Gorzów) 1 (d,d,0,0,1), 17. Kamil Nowacki (Stal Gorzów) 0 (0).

"Eddy" na to zasłużył


Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.