Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Gorzowianie stawili się w górach w komplecie, także z Tomaszem Gapińskim, który w ostatniej chwili podpisał kontrakt ze Stalą, ale raczej w trakcie sezonu będzie sobie szukał drużyny do regularnych startów. Trener Stanisław Chomski ułożył to tak, aby żużlowcy przez tydzień właściwie się nie rozstawali, nie mieli okazji, aby samotnie "kwitnąć" w pokojach. - Rozczarował mnie nieco Niels Iversen, bo wszyscy potwierdzali swoją obecność w Karpaczu na czas, a Duńczyk ostatecznie dodarł z opóźnieniem - opowiadał gorzowski szkoleniowiec dla oficjalnej strony gorzowskiego klubu, który relacjonowała całe zgrupowanie. - Nie tylko on wyjechał już na tor, jego koledzy z drużyny też musieli przerwać swoje sesje treningowe, aby dotrzeć na zgrupowanie drużyny, a jednak potrafili się dostosować. Nielsa zatrzymały jakieś ważne sprawy rodzinne. Mam nadzieję, że w sezonie będziemy jednym teamem i już nie zaskoczą nas takie niespodzianki.

W barwach Stali, po kilku latach przerwy, znów pojadą Przemek Pawlicki i Michael Jepsen Jensen, m.in dlatego w czasie tegorocznego zgrupowania tak ważne są nie tylko zjazdy na nartach, ale także zajęcia "team building", które będą kontynuowane również w trakcie sezonu. - Chcemy pokazać, że są różne drogi współpracy, możliwości polepszenia kondycji, również w sezonie - opowiadał trener Chomski. - Dlatego zajmujemy się kwestiami nie tylko psychologicznymi, ale rozmawiamy także o dietetyce, o wspomaganiu organizmu w czasie zaburzonego rytmu dobowego podczas przemieszczania się z zawodów na zawody. Zawodnicy dostają w pigułce informacje jak powinni się modelowo zachowywać. Ale również ja słucham ich i tego, co mają do powiedzenia. Nie są to przecież chłopcy z łapanki. Chcę po analizie tak poprowadzić ten okres startowy, by wszyscy byli zadowoleni.

A co o zajęciach w Karpaczu mówią "nowi"? - Najgorzej, że trzeba codziennie być gotowym na 7.30 rano - śmiał się Przemek Pawlicki. - Wszyscy finiszujemy z przygotowaniami i zaraz zaczniemy sprawdzać się na torze. Te parę dni spędzone razem udowodniło, że mamy fajny, naprawdę rozumiejący się zespół, który jest w stanie zjednoczyć się wokół wspólnych celów. Oczywiście najważniejsze będzie samo skuteczne ściganie, gdy jednak będziemy sobie pomagać, to wszystko stanie się łatwiejsze.

Krzysztof Kasprzak pozbył się opaski, bo "najpierw musi wydobyć się z głębokiego dołka, aby na nią zasłużyć", Bartek Zmarzlik jej nie chciał. - Są starsi koledzy - stwierdził. Nowym kapitanem Stali został więc Matej Zagar, który w pierwszym głosowaniu zremisował z Pawlickim, ale zwyciężył w dogrywce. - To dla mnie fajne wyróżnienie, wyjątkowy rodzaj zaufania od kolegów - stwierdził Słoweniec. - Za chwilę zaczynam mój siódmy sezon z gorzowską drużyną i liczę, że to będzie jeden z tych bardzo udanych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.