Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Młodzi chłopacy z rocznika 1998, ale i kilku jeszcze młodszych, jako pierwsi od dawien dawna przyjechali do gorzowskiej hali na poważnie powalczyć. Trzeba uczciwie przyznać, że byli blisko zdobycia stalowej twierdzy, w której byliśmy niepokonani w trzeciej lidze, a o klasę wyżej wygraliśmy już 10 razy. - Pokazaliśmy się z dobrej strony, ale w tych najważniejszych momentach górę wzięły emocje nastolatków i przez proste błędy ostatecznie oddaliśmy ten mecz. Trzech naszych podstawowych graczy został dziś do gry z pierwszym zespołem SMS, z nimi gorzowianie mieliby jeszcze wyżej zawieszoną poprzeczkę - mówił trener gości Dariusz Tomaszewski. Po spotkaniu mieliśmy do niego jedno życzenie, aby uczniowie tak samo postawili się w ostatniej kolejce liderowi z Żukowa i tam może wyrwali zwycięski dla Stali remis. - Gracze Żukowa przed wyjazdem do was prosili nas o to samo - śmiał się trener Tomaszewski. - Staramy się iść do przodu, rozwijać się i walczyć z każdym, na każdym boisku. Obiecuję, że GKS też nie dostanie od chłopaków taryfy ulgowej, a co z tego wyjdzie, zobaczymy w kwietniu.

Dziś żałowaliśmy, że takie mocne granie nie przytrafiło się nam przed, a nie po przegranym 25:30 starciu "na szczycie" pomorskiej drugiej ligi w Żukowie. Przyjeżdżający do nas rywale w niepełnym składzie, jakby oddający wyjazdy do Gorzowa walkowerem, z pewnością nie pomagali Stali w budowaniu swojej jakości. To nie był rozwój, a raczej sportowy krok w tył. - Sto razy bardziej wolę taką walkę do końca, a nie mecze, na które nawet nie chce wychodzić się z domu - mówił kapitan gorzowian Mariusz Kłak. - Nie jest łatwo szybko adaptować się do takiego pojedynku, gdy po kilku tygodniach łatwych wygranych nagle rywale walczą na całego. Naprawdę musieliśmy się dziś ostro napocić, aby młodych chłopaków z SMS ostatecznie pokonać. Nie jest nam łatwo z tyłu, gdzie głównie musimy szukać akcji "jeden na jeden", bo nie jesteśmy w stanie postraszyć rzutem z drugiej linii. W końcówce gdzieś jednak nasze większe doświadczenie wzięło górę. Wybroniliśmy akcję, w kolejnej rywale sami się pomylili, a my skończyliśmy ważne rozegrania z koła i ze skrzydła.

Właściwie cały czas oglądaliśmy mecz "na styku". Gdy udało nam się odskoczyć na kilka bramek - 9:6, 12:9, 14:10 - przytrafiały się gospodarzom szkolne pomyłki, a rywale z tego podawanego im tlenu skrzętnie korzystali. I w drugiej części przy wyniku remisowym to oni mieli doskonałe okazje, aby objąć prowadzenie. Łukasz Szot wybronił jednak rzut karny, doskonałe zawody rozegrał też podstawowy nasz bramkarz Krzysztof Nowicki. Do tego uczniowie "dołożyli" błąd kroków i niedozwolone nadepnięcie linii pola bramkowego w kontrze. Stalowcy przechylali szalę zwycięstwa na swoją stronę po indywidualnych akcjach Kłaka i Darka Zająca. Przez całe spotkanie wtórował im zdobyczami Marek Baraniak. Ostatnią akcję spotkania mogliśmy już rozegrać "pod publiczkę" - Mateusz Stupiński i Darek Śramkiewicz fruwali podając sobie piłkę, aż w końcu ten ostatni zakończył wrzutkę golem nr 27 dla gorzowian. - Pewnie brakło nam przed tygodniem takiego mocniejszego grania częściej niż raz na rundę - podsumował Nowicki. - Przynajmniej kibice zobaczyli, że w drugiej lidze też potrafią fajnie grać w piłkę ręczną. Szkoda, że inni przeciwnicy trochę wygnali nam fanów z trybun, trudno się temu dziwić. Mam nadzieję, że jednak jeszcze złapiemy pierwszą ligę i w nowym sezonie emocjonującego grania będzie cała masa.

KANCELARIA ANDRYSIAK STAL GORZÓW - SMS II GDAŃSK 27:23 (15:13)

STAL: Nowicki, Szot - Baraniak 7, Kłak 5, Góral 4, Zając 4, Śramkiewicz 3, M. Stupiński 2, Książkiewicz 1, Kminikowski 1, Polak.

WYNIKI Z 20. KOLEJKI:

Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów - SMS II Gdańsk 27:23, Henri Lloyd Brodnica - Cartusia Kartuzy 32:26, Tytani Wejherowo - Szczypiorniak Olsztyn 33:33, AZS UKW Bydgoszcz - Gwardia Koszalin 28:32, Sambor Tczew - LKS Kęsowo 38:35, Energetyk Gryfino - GKS Żukowo 21:33. Mecz Wybrzeże II Gdańsk - Borowiak Czersk odbędzie się w niedzielę.

1. GKS Żukowo 20 38 669:411
2. Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów 20 38 677:469
3. Szczypiorniak Olsztyn 19 29 602:481
4. SMS II Gdańsk 20 27 640:531
5. Tytani Wejherowo 20 25 574:548
6. Gwardia Koszalin 20 24 548:513
7. Sambor Tczew 20 18 571:586
8. Henri Lloyd Brodnica 21 18 669:675
9. Energetyk Gryfino 21 17 563:585
10. Cartusia Kartuzy 20 16 453:517
11. AZS UKW Bydgoszcz 19 11 545:652
12. Wybrzeże II Gdańsk 19 7 482:627
13. Borowiak Czersk 19 5 482:657
14. LKS Kęsowo 20 5 431:654
Pierwszy zespół bezpośrednio awansuje do I ligi, drugi zagra o awans w barażach.

POZOSTAŁE MECZE GORZOWA I ŻUKOWA DO KOŃCA SEZONU:

21. kolejka, 5 marca: Energetyk Gryfino - Stal, GKS - Sambor Tczew;

22. kolejka, 12 marca: Stal - Borowiak Czersk, AZS UKW Bydgoszcz - GKS;

23. kolejka, 19 marca: Sambor Tczew - Stal, GKS - Tytani Wejherowo;

24. kolejka, 2 kwietnia: Stal - Cartusia Kartuzy, Henri Lloyd - GKS;

25. kolejka, 9 kwietnia: AZS UKW Bydgoszcz - Stal, GKS - Wybrzeże II Gdańsk;

26. kolejka, 16 kwietnia: Stal - Szczypiorniak Olsztyn, SMS II Gdańsk - GKS.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.